Koszmarny błąd sędziego. To byłby koniec Anglików. "Dania skrzywdzona"

Do sporej niespodzianki doszło w czwartkowym starciu grupy C, gdyż reprezentacja Anglii jedynie zremisowała z Danią 1:1. Wynik nie odzwierciedla jednak tego, co działo się na murawie, ponieważ na zwycięstwo zasłużyli piłkarze... Kaspera Hjulmanda. W kluczowych sytuacjach zabrało im jednak skuteczności, natomiast raz fatalnie zachował się arbiter. "Dania skrzywdzona" - przekazał Rafał Rostkowski.

Dania rozczarowała kibiców w pierwszym meczu Euro 2024 i tylko zremisowała ze Słowenią 1:1. Mimo że prowadziła, to w 77. minucie dała się zaskoczyć, a wynik ustalił obrońca Górnika Zabrze Erik Janza. Tym samym jej sytuacja stała się trudna, zwłaszcza że w kolejnym starciu zmierzyła się z Anglią. Ale jak to się mówi: nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Zobacz wideo Kosecki o kapitanie Legii: Złapał go za szyję i zaczął dusić

Fatalny błąd sędziego na Euro 2024. "Dania skrzywdzona"

Piłkarze Kaspera Hjulmanda wyszli w czwartek na murawę dużo bardziej zmotywowani, chcąc zrewanżować się rywalom za przegrany półfinał Euro 2020. Polegli wtedy po dogrywce, a jedyne trafienie zanotował w niej Harry Kane. Tym razem nie było inaczej, gdyż w 18. minucie napastnik Bayernu dał prowadzenie Anglikom. Nieco ponad kwadrans później do wyrównania doprowadził Morten Hjumland, po którego uderzeniu piłka leciała z prędkością 114 km/h!

Po trzech minutach Duńczycy mogli mieć znakomitą sytuację do zdobycia bramki. Ale akcja została przerwana przez sędziego Artura Soaresa, który odgwizdał faul Jude'a Bellinghama na Jonasie Windzie. I choć decyzja była słuszna, to arbiter przerwał grę zbyt wcześnie i niejako pozbawił realnej szansy do zdobycia bramki. - Ależ szkoda, niepotrzebnie - relacjonowali komentatorzy. 

Piłka trafiła wówczas do Joakima Mæhle, który wyprowadzał atak 2 na 2. Portugalczyk po chwili zreflektował się, że popełnił błąd i przeprosił kapitana drużyny - Hjumlanda. "Dania skrzywdzona przez arbitra!" - przekazał były sędzia międzynarodowy Rafał Rostkowski w tekście dla TVP Sport.  Dodał, że to nie jedyna taka sytuacja na obecnych ME, gdyż wcześniej Slavko Vincić popełnił taki sam błąd w meczu Węgry - Szwajcaria (1:3).

Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Choć Duńczycy mogli nawet zwyciężyć, to tamtejsi dziennikarze bardzo doceniają zdobyty punkt. "Duńczycy skąpali się w miłości z trybun, z kolei Anglicy po ostatnim gwizdku zostali po prostu wygwizdani przez własnych kibiców. Nasza kadra może być usatysfakcjonowana z takiego wyniku" - przekazał dr.dk.

Reprezentacja Anglii wciąż ma korzystną sytuację w tabeli grupy C, gdyż z dorobkiem czterech pkt zajmuje pozycję lidera. Duńczycy mają za to dwa punkty i decydujące spotkanie rozegrają we wtorek 25 czerwca z Serbią. "Zagramy o być albo nie być" - stwierdzi MaxBet Sport. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.