52 - to liczba zawodowych walk, które w swojej karierze ma za sobą Andrzej Gołota. "Andrew" wygrał 41 walk w karierze, z czego 33 przez nokaut. Gołota pojawił się po raz ostatni w ringu w lutym 2013 r., kiedy to przegrał z Przemysławem Saletą przez nokaut w szóstej rundzie. Jesienią zeszłego roku Gołota trafił do szpitala, a badania wykazały, że ma zatorowość płucną i arytmię. Na jednym z nagrań można było zauważyć, że Gołota ma problemy z poruszaniem się.
Teraz Gołota wróci do ringu, ale nie w dosłownym znaczeniu. 30 maja br. w Szczecinie odbędzie się gala Babilon Boxing Show, gdzie jednym z najciekawszych pojedynków będzie "wielki rewanż" między Pawłem Stępniem (22-2-2, 12 KO) a Kajetanem Kalinowskim (12-1, 7 KO). Tomasz Babiloński, szef Babilon Promotion ogłosił w rozmowie z Interią, że w grze będzie puchar sygnowany imieniem i nazwiskiem Andrzeja Gołoty.
- Pan Andrzej będzie naszym gościem specjalnym, ale to nie wszystko. Będziemy walczyć o Puchar Andrzeja Gołoty. Rozmawialiśmy jeszcze przed pierwszą walką Stępnia z Kalinowskim, po czym wróciliśmy do tematu po naszej nieszczęsnej przegranej. Państwo Gołotowie wyrazili zgodę i podpisali się pod tym projektem - powiedział.
Babiloński przyznał, że jeszcze nie wiadomo, kiedy Gołota przyleci do Polski przed wspomnianą galą w Szczecinie. - Wcześniej ściągaliśmy jednego z naszych największych VIP-ów Lennoksa Lewisa, więc wiemy, jak to zrobić na odpowiednim poziomie. Gdy zdałem sobie sprawę, że Lennox był u nas 15 lat temu, to złapałem się za głowę, jak ten czas leci. Oczywiście Andrzej także jest postacią nietuzinkową. Bardzo cieszymy się z jego przyjazdu, teraz wszystko dopracowujemy w szczegółach. Andrzej przyleci między 15, a 20 maja - dodaje szef organizacji.
Zobacz też: Fury wrócił i dał rywalowi lekcję! Po walce od razu rzucił wyzwanie
- Pani Mariola wyraziła na to zgodę, otwarty pozostaje tylko termin przylotu, bo być może Andrzej w związku z prywatnymi sprawami będzie musiał przybyć jeszcze kilka dni wcześniej - podsumował Babiloński.
Okazuje się, że okazja do rozmowy na ten temat pojawiła się w zeszłym roku, gdy Gołota był na dłużej w Polsce ze względu na problemy zdrowotne, a przy okazji Stępień walczył pierwszy raz z Kalinowski. Wtedy Kalinowski wygrał przez nokaut w szóstej rundzie i wywalczył pasy WBC Francophone oraz WBC Baltic w wadze półciężkiej.
Warto także przypomnieć, że w grudniu zeszłego roku przy okazji walki Kalinowski - Stępień pięściarze walczyli o Puchar Dariusza Michalczewskiego. Wtedy między sobą rywalizowali zawodnicy z dwóch oddzielnych grup promotorskich - Rocky Boxing Promotion oraz Babilon Promotion. Wtedy puchar trafił w ręce Rocky Boxing Promotion.