"Nie ma szans". Justyna Kowalczyk zdziwiona zachowaniem polskich olimpijczyków

Polscy olimpijczycy w biegach narciarskich złożyli w środę ślubowanie w Zhangjiakou. Zaskoczenia zachowaniem zawodników nie kryje Justyna Kowalczyk-Tekieli. - Nie ma szans, bym w takiej sytuacji podała gołą dłoń - napisała czterokrotna olimpijka na Twitterze.
Justyna Kowalczyk-Tekieli zaskoczona zachowaniem polskiej olimpijki podczas ślubowania w Pekinie. 'Nie ma szans, bym w takiej sytuacji podała gołą dłoń bez rękawiczki jednorazowej' - napisała.
Screen Twitter

Zimowe igrzyska olimpijskie w Pekinie oficjalnie rozpoczną się w piątek 4 lutego. Część polskich sportowców dotarła tam już 27 stycznia. Od tamtej pory, po przejściu wszelkich procedur związanych z pandemią koronawirusa, mogą trenować na olimpijskich obiektach. Teraz kolejno podchodzą do ślubowań olimpijskich.

Zobacz wideo Horngacher rozpętał prawdziwą wojnę tuż przed IO. "Perfidne zbliżenia"

Kowalczyk zaskoczona brakiem ostrożności olimpijczyków. "Boga bym w to nie mieszała"

"W wiosce Zhangjiakou ekipa biegów narciarskich złożyła ślubowanie. Nominacje olimpijskie odebrali: W.Kaleta, K.Kukuczka, I.Marcisz, M.Skinder, D.Bury, K.Bury, M.Haratyk, M.Staręga oraz L.Bauer, M.Bajcicak i P.Gurbisz" - czytamy w środowym komunikacie Polskiego Komitetu Olimpijskiego na Twitterze. 

Komitet uwiecznił uroczystą chwilę na zdjęciach. Te zauważyła Justyna Kowalczyk-Tekieli i podzieliła się swoimi spostrzeżeniami. - Nie ma szans, bym w takiej sytuacji podała gołą dłoń bez rękawiczki jednorazowej - skomentowała dwukrotna mistrzyni olimpijska w biegach narciarskich. - Ślubowanie w Warszawie niczego nie nauczyło - odpowiedział jej Kacper Merk, dziennikarz Eurosportu.

Do słów obecnej dyrektorki ds. sportowych w Polskim Związku Biathlonu, odnosili się też kibice. -  W myśl zasady "Strzeżonego Pan Bóg strzeże" - wtórował jej jeden z nich. - Boga bym w to nie mieszała. Ogólnie przyjęte środki ostrożności w pandemicznym czasie - odparła czterokrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli za PŚ.

Przypomnijmy, że po przylocie do Chin kilka osób z polskiej reprezentacji otrzymało pozytywne wyniki testów na koronawirusa. Wśród nich jest jedna z naszych największych nadziei medalowych podczas zbliżających się igrzysk - Natalia Maliszewska. Zawodniczka short-tracku od niedzieli przebywa w izolacji. Aby mogła wrócić do wioski olimpijskiej, musi uzyskać dwa negatywne wyniki testów w ciągu co najmniej 24 godzin. Pierwszy taki otrzymała w środę. Jeśli w czwartek kolejny też będzie ujemny, start na jej konkurencyjnym dystansie - 500 m - w sobotę będzie możliwy. Wtedy odbędą się eliminacje. 

W środę w Zhangjiakou ślubowanie złożyli także skoczkowie i skoczkinie narciarskie. Wraz ze sztabami szkoleniowymi odebrali także nominacje olimpijskie. - Witajcie w Polskiej Reprezentacji Olimpijskiej - napisał PKOl na Twitterze. 

Więcej o: