Wszyscy gwiżdżą, a oto co robi Nawrocki. O tym będzie głośno

Karol Nawrocki pojawił się we Włoszech i był obecny podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Podczas uroczystości publiczność wygwizdała izraelskich sportowców, a także wiceprezydenta USA - JD Vance'a. "Ja klaskałem wszystkim reprezentacjom" - zdradził Nawrocki, dyplomatycznie odpowiadając na pytania zebranych dziennikarzy. "Spotkaliśmy się tutaj po to, żeby łączyć a nie dzielić".
Slubowanie olimpijskie
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Ceremonia otwarcia zimowych igrzysk była cudowną uroczystością. Występy gwiazd takich jak Andrea Bocelli, tradycyjna parada narodów czy też moment zapalenia znicza - przez wielu uważanych za najważniejszy punkt inauguracji olimpijskich zmagań.

Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"

Publiczność zebrana na ikonicznym stadionie San Siro miała okazję podziwiać najlepszych sportowców świata, ale nie bała się też wyrażać opinii na tematy bardziej kontrowersyjne. Gwizdami przywitano nie tylko reprezentację Izraela, ale też wiceprezydenta USA - JD Vance'a.

JD Vance oraz izraelscy sportowcy wygwizdani 

Powody są oczywiste. W przypadku Izraela chodzi solidarność z Palestyną, która według wielu ekspertów zajmujących się stosunkami na Bliskim Wschodzie jest ofiarą ludobójstwa. Z kolei chłodne przywitanie Vance'a związane jest z głęboką niechęcią do polityki USA.

Zobacz też: Rosjanie rzucili się na Polaka. "Ataki na porządku dziennym"

Przed igrzyskami Włosi protestowali ws. przyjazdu agentów ICE do Mediolanu. Przypomnijmy, że formacja ta jest odpowiedzialna za brutalne tłumienie protestów w Minneapolis - zginęło dwóch cywilów. Duże pretensje można mieć też m.in. do polityki zagranicznej gabinetu Donalda Trumpa - inwazji na Wenezuelę czy zapowiadanego "przejęcia" Grenlandii, co nie przeszkadza prezydentowi żądać wręczenia mu pokojowej nagrody Nobla.

Karol Nawrocki był na otwarciu

Gościem na ceremonii otwarcia był też Karol Nawrocki. Opowiedział o swoich wrażeniach z uroczystości. - Ceremonia bardzo mi się podobała. Nie tylko przez pryzmat wydarzeń artystycznych, bo w istocie było to wydarzenie artystyczno-sportowe. To też taki moment, gdy wiele głów państw, książąt, prezydentów i premierów może porozmawiać o sprawach także odnoszących się do polityki międzynarodowej - powiedział, cytowany przez Interię.

Zapytany o kwestie związane z zachowaniem publiczności względem izraelskich sportowców oraz wiceprezydenta USA, Nawrocki odpowiedział dyplomatycznie - Skupiałem się na tym wspaniałym święcie. Ja klaskałem wszystkim reprezentacjom, które wychodziły. Spotkaliśmy się tutaj po to, żeby łączyć a nie dzielić. Mam nadzieję, że igrzyska olimpijskie oraz sport, tak jak przecież przystało, to ten moment, w którym jesteśmy razem, a nie szukamy pewnych politycznych sporów - stwierdził.

Pierwsza olimpijska niedziela jest dniem, w którym wystartują nasze pierwsze nadzieje medalowe. 8 lutego już o godzinie 9:00 rozpoczną się eliminacje w snowboardowym slalomie gigancie równoległym. Wśród pań jedną z głównych faworytek jest Aleksandra Król-Walas, a u panów walkę o najwyższe laury zapowiada Oskar Kwiatkowski

Więcej o: