Przed turniejem w Montrealu rezygnacje ogłosili Jannik Sinner czy Novak Djoković. Już wcześniej swoją absencję ogłosił Carlos Alcaraz, który powróci na kort po kontuzji nadgarstka w Cincinnati.
Serbski tenisista, który ma na swoim koncie 24 wielkoszlemowe tytuły, w rozmowie z blogerem Nickiem Knows Ballem stwierdził, iż format rozgrywania spotkań powinien ulec zmianie. W ocenie 39-latka mecze trwają zbyt długo, co ma bezpośredni wpływ na zmęczenie i obecność w kolejnych turniejach najbardziej eksploatowanych zawodników.
Mistrz olimpijski w grze pojedynczej z Paryża zaproponował zmianę systemu punktowania. Jego propozycja obejmuje rozgrywanie setów do czterech gemów, bez gry na przewagi. Mecze rozgrywane do trzech wygranych setów z kolei powinny zostać. Zdaniem "Djoko" taki model rozgrywania spotkań mógłby zwiększyć przewidywalność czasu trwania całego meczu, co ułatwiłoby życie zarówno zawodnikom, jak i stacjom telewizyjnym.
"Powinniśmy zmienić system punktacji" - te słowa Serba w podcaście Nick Knows Ball niejako z marszu wywołały dyskusję o sposobie rozgrywania tenisowych spotkań. Warto w tym miejscu wspomnieć o tym, iż w przeszłości temat formatu meczowego był podnoszony przez m.in. Diego Schwartzmana, który proponował zmianę w rozgrywaniu decydującego seta. Zamiast gry na przewagi wprowadzono 10-punktowego super tie-breaka.
Wobec absencji Djokovicia, Sinnera i Alcaraza najwyżej rozstawionym tenisistą w Montrealu jest triumfator Roland Garros Alexander Zverev.