O Carston Branstine głośniej zrobiło się podczas zeszłorocznego Wimbledonu. Kanadyjka odpadła co prawda w I rundzie z Aryną Sabalenką, ale została zauważona przez media, zwłaszcza brytyjskie. Jej nietuzinkowa uroda sprawiła, iż okrzyknięto ją nawet "najpiękniejszą tenisistką Wimbledonu 2025", natomiast sama Branstine na co dzień korzysta właśnie z urody, pracując jako modelka. Mimo to w wywiadach nie ukrywała, że finansowo tenis jest dla niej dużym wyzwaniem.
Kanadyjka zresztą nie gryzie się w język w tej sprawie. Jej wrzucone we wtorek 28 kwietnia wideo na TikToku wywołało niemałe poruszenie. Branstine w sarkastyczny sposób narzeka w nim na problemy tenisowego świata dla słabszych zawodników. Zwłaszcza na bardzo wysokie koszty i horrendalne kary, jesli ktoś nagle się wycofa z turnieju. Odniosła się też do ogromnych cen ubezpieczenia zdrowotnego na turniejach, jako że sama jest obecnie poważnie kontuzjowana, a urazu doznała w eliminacjach do Australian Open. Nie zabrakło również ciosu związanego z dopingiem.
- Tak, miała pozytywny wynik testu. Ale jest numerem jeden na świecie, potrzebujemy jej. Z drugiej strony zawodniczka nr 300. w rankingu światowym ma pozytywny wynik spowodowany skażonym mięsem i jej dajemy 4 lata dyskwalifikacji, bo jej nie potrzebujemy - powiedziała Branstine. Fani nie mieli wątpliwości, że to nawiązanie do Igi Świątek, która w 2024 roku po znalezieniu w jej organizmie śladowych ilości zabronionej trimetazydyny, otrzymała miesiąc zawieszenia.
Reakcje na te słowa nie były zbyt pozytywne. "Dzień, w którym tenisiści nauczą się czytać, będzie najlepszym dniem w historii", "Rozumiem, że to może być frustrujące dla kogoś niżej w rankingu, ale mówienie o dopingu odniesieniu do Świątek i najpewniej Sinnera też, jest absurdalne", "Dziewczyno, zajmij się najpierw dotarciem w turnieju tak daleko, by zmierzyć się w ogóle z Igą, a potem w nią uderzaj" - to tylko niektóre z nadających się do cytowania komentarzy na portalu X.
Jeden z fanów stwierdził także, że Branstine odniosła się najpewniej także do Tary Moore. Brytyjka otrzymała w 2025 roku czteroletnią dyskwalifikację, po tym, jak nie uznano jej argumentacji, że zabronione substancje były w zakażonym mięsie, które spożyła nieświadomie. - Zapomniała dodać, że poziom sterydów anabolicznych w próbce Tary Moore był jakieś 10000 razy wyższy, niż trimetazydyny w próbce Igi - napisał.