Juventus gra o zapewnienie sobie awansu do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Turyńczycy na cztery kolejki przed końcem sezonu mają trzy oczka przewagi nad Como i tyle samo punktów straty do AC Milanu. Wiele wskazuje na to, że uda im się osiągnąć cel, a to może przekonać lepszych piłkarzy do dołączenia do "Starej Damy" już latem.
Plany transferowe "Juve" na nadchodzące miesiące są bowiem naprawdę duże. Wśród zawodników, których chce ściągnąć klub z północy Włoch znajduje się Robert Lewandowski. Snajper FC Barcelony miał nawet wyrazić chęć przenosin na Półwysep Apeniński, o czym informowała "La Stampa". Polak mógłby w zespole Luciano Spalettiego zastąpić Dusana Vlahovicia.
I choć pewnie wielu kibiców Juventusu chciałoby zobaczyć "Lewego" w biało-czarnych barwach, to nie wszystkim podoba się ten pomysł. Były napastnik "Starej Damy" Fabrizio Ravanelli jest przeciwnikiem ściągnięcia 37-latka.
- To wysłałoby zły sygnał do kibiców. Klub zrobiłby krok w tył. Nie dlatego, że Lewandowski nie jest dobrym napastnikiem. Jest gwiazdą i wielkim mistrzem i wszyscy o tym wiemy, Ale Juventus potrzebuje zawodników, którzy mają przed sobą świetlaną przyszłość i którzy chcą się rozwijać wraz z DNA klubu. Uważam, że powinni szukać innych opcji ofensywnych - stwierdził na łamach "Gazzetty".
Ravanelli podał również nazwiska piłkarzy, których widziałby w ekipie "Bianconerich" bardziej, niż Lewandowskiego. Wśród nich znaleźli się Victor Osimhen, którego były zawodnik "Juve" zakontraktowałby priorytetowo, Gabriel Jesus z Arsenalu czy Moise Kean z Fiorentiny.
Z tym że Jesus to zawodnik z bogatą kartą kontuzji. Brazylijski napastnik Arsenalu wrócił do gry w bieżącym sezonie po tym, jak zerwał więzadła krzyżowe. W ostatnich tygodniach jednak sporadycznie pojawia się na murawie i trudno jednoznacznie określić, w jakiej jest formie.
Kean z kolei występował w przeszłości w Juventusie. 26-latek trafił do młodzieżowej drużyny "Starej Damy" w 2011 roku, a z klubem pożegnał się siedem lat później, gdy odszedł do Evertonu. Do Turynu wrócił w 2021 roku, ale po trzech latach został zakontraktowany przez Fiorentinę. Łącznie w barwach "Juve" 26-latek zagrał 123 razy i strzelił 22 gole.
Czy są to lepsze opcje niż Robert Lewandowski? Można mieć wątpliwości. Póki co snajper FC Barcelony skupia się na tym, by dokończyć sezon w barwach "Blaugrany" i jak najlepiej wyśrubować swój dorobek strzelecki. Obecnie licznik goli "Lewego" w La Liga w bieżących rozgrywkach zatrzymał się na 12 trafieniach.
Zobacz też: Specjalna misja Cezarego Kuleszy w Nowym Jorku. "Spotkałem się"