Co za słowa Świątek po thrillerze. Przyznała to

- Czuję, że jako underdog naprawdę może sobie z tym poradzić. Znam to uczucie. Ona dobrze to wykorzystuje - przyznała Iga Świątek podczas pomeczowego wywiadu na korcie po zwycięstwie nad Lindą Noskovą 6:7(7), 6:4, 6:4 w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. Polska tenisistka miała swoje problemy w każdym secie, ale udało jej się je przezwyciężyć. Również - jak sama podkreśla - dzięki pomocy trenera.
Iga Świątek
SkySports

"Zwycięzców się nie sądzi" - tę maksymę można przytoczyć w kontekście Igi Świątek po starciu z Lindą Noskovą w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Miami. Polka w pierwszym secie wypuściła prowadzenie 5:2, przegrywając następnie w tiebreaku. W drugiej partii ta przewaga była jeszcze bardziej okazała (5:1), dzięki czemu z problemami udało się ją utrzymać do samego końca. W finałowym secie kluczowe okazało się przełamanie w piątym gemie na korzyść Świątek, która po 2 godzinach i 42 minutach mogła się cieszyć z triumfu 6:7(7), 6:4, 6:4, choć w ostatnim gemie musiała dać dowód swojej wyższości nad rywalką, wychodząc ze stanu 0:40.

Zobacz wideo Probierz szykuje tajną broń na Walię? "Oby nasze marzenia nie znalazły się w koszu"

Iga Świątek przemówiła po meczu. Docenia rywalkę. "Dobrze to wykorzystuje"

Tego dotyczyło też pierwsze pytanie skierowane do polskiej tenisistki podczas pomeczowego wywiadu na korcie. - Bardzo się cieszę. Miałam dobry coaching [wskazówki od trenera podczas meczu - red.], kiedy przegrywałam 0:40, więc cieszę się, że z nich skorzystałam. Oczywiście nie było łatwo. Kiedy prowadziłam, Linda zaczynała grać lepiej, mocno uderzała z forehandu. Cieszę się, że udawało mi się odpowiedzieć tym samym i awansować do następnej rundy - przyznała Iga Świątek.

Liderka światowego rankingu została także zapytana o postawę rywalki, zwłaszcza że już po raz trzeci mierzyła się z nią w tym roku. Linda Noskova okazała się lepsza w Australian Open, ale Polka odpowiedziała triumfami w Indian Wells i teraz w Miami. - Jest naprawdę utalentowana, ma dobre czucie… Czuję, że jako underdog [nie będąc faworytem - red.] naprawdę może sobie z tym poradzić. Znam to uczucie. Ona dobrze to wykorzystuje. Ale z drugiej strony mam doświadczenie, które mogę wykorzystać. W tych meczach widać, że wszystko się wyrównuje. Cieszę się, że udało mi się przezwyciężyć to, co mnie dzisiaj spotkało - podsumowała 22-latka z Raszyna.

Iga Świątek w 1/8 finału turnieju w Miami zmierzy się z Rosjanką Jekatieriną Aleksandrową (16. WTA). Ten pojedynek został zaplanowany jako drugi w sesji wieczornej, co oznacza, że panie pojawią się na korcie centralnym w Miami nie przed godz. 1:30 w nocy z poniedziałku na wtorek.

Więcej o: