Iga Świątek (1. WTA) już drugi raz w ciągu 15 dni zmierzyła się z Lindą Noskovą (31. WTA) na kortach w USA. Polka pokonała Czeszkę 6:4, 6:0 na Indian Wells, ale w Miami nie było już tak łatwo. Liderka światowego rankingu potrzebowała aż trzech godzin, by awansować do IV rundy zmagań i zachować szansę na triumf w Sunshine Double.
Iga Świątek w meczu z Lindą Noskovą miała swoje problemy. W pierwszym secie wygrywała już 5:2, by przegrać go 6:7(7), w drugim prowadziła 5:1, by finalnie triumfować 6:4, a w trzeciej partii przy stanie 5:4 przegrywała 0-40 i zdołała odwrócić losy gema, by wygrać całe 6:4, a w całym meczu 2:1. Potrzebowała jednak aż dwóch godzin i 42 minut, żeby zwyciężyć. Nie był to więc najlepszy mecz w jej wykonaniu.
Dziennikarz Sport.pl Łukasz Jachimiak zauważył, że poniedziałkowy mecz obfitował w ogromną ilość niewymuszonych błędów. "52 niewymuszone błędy Igi przy 36 winnerach. Noskova 55 błędów przy 23 winnerach" - napisał ekspert.
Profil OptaAce zajmujący się szczegółowymi statystykami zauważył, że to trzeci raz w historii, kiedy to Świątek popełniła więcej niż 50 niewymuszonych błędów w meczu turnieju WTA 1000. Okazuje się, że wszystkie z tych meczów wygrała. Wcześniej po 83 błędach pokonała Barborę Krejcikovą w Rzymie i Karolinę Muchovą w Montrealu po 53 błędach. Ten aspekt gry szwankuje u Polki w meczu z Czeszkami.
To samo źródło zauważyło też, że wygrana Świątek z Noskovą była dla liderki światowego rankingu 31. na 33 mecze z młodszymi zawodniczkami. Do tej pory Polkę ogrywały tylko Coco Gauff i właśnie Noskova podczas Australian Open.
"Prawdziwe męstwo!" - napisał o Idze Świątek profil Jimmie48 Photography, czy fotograf WTA.
"Iga ponownie zemściła się na Lindzie. W ciągu ostatnich tygodni odzyskuje najwyższą formę. W 2024 roku wygrała 22 z 24 meczów i 15 z ostatnich 16. Wygląda jak pierwszoplanowa zawodniczka" - czytamy na profilu The Tennis Letter.
Problemy Świątek w poniedziałkowym meczu zauważył Dawid Żbik. "W Indian Wells było łatwiej, dziś… coś zawiodło. Brakło koncentracji przy pierwszych szansach, by wygrać dwa pierwsze sety (pierwszy przegrany ze stanu 5:2, a drugi od 5:1 do 6:4)" - napisał komentator Eurosportu. "Nieważne, jak zaczynasz, ważne, jak kończysz". Nie był to idealny mecz w wykonaniu Igi Świątek, ale pokazała klasę mistrzyni i liderki rankingu tym, jak wyszła z 0-40 w ostatnim gemie" - dodał w innym wpisie.
Iga Świątek po trudnym boju z Lindą Noskovą nie ma wiele czasu na odpoczynek. Liderka światowego rankingu kolejne spotkanie rozegra już w nocy z poniedziałku 25 na wtorek 26 marca o 1:30 czasu polskiego. Jej rywalką będzie Jekaterina Aleksandrowa (16. WTA), która w niedzielę ograła Anastazję Pawluczenkową (22. WTA) 6:4, 3:6, 6:3. Dotychczasowy bilans pomiędzy Polką a Rosjanką to trzy wygrane Świątek w czterech starciach.