Iga Świątek nie zagra w reprezentacji Polski w BJKC. "Jest mi bardzo przykro"

Dominik Senkowski
Iga Świątek nie wystąpi w finale turnieju reprezentacyjnego Billie Jean King Cup w Glasgow. - To za duże ryzyko dla jej zdrowia po tak intensywnym sezonie i w tych okolicznościach terminowych, na które nie mamy wpływu - przekazał sztab Polki.

Od kilku dni czekaliśmy na decyzję Igi Świątek w sprawie występu w Glasgow. Przypomnijmy: od 31 października do 7 listopada w Dallas odbędzie się Turniej Mistrzyń. To rozgrywki organizowane przez Organizację Kobiecego Tenisa (WTA). Z kolei od 8 do 13 listopada w Glasgow ma trwać finałowy turniej Billie Jean King Cup - zawody reprezentacyjne tworzone przez Międzynarodową Federację Tenisa (ITF), do których zakwalifikowały się Polki. 

Zobacz wideo Nowa Iga Świątek. Jednak Djoković, a nie Nadal?

Sztab Igi Świątek komentuje

W poniedziałek rano sztab Świątek przekazał informację, że liderka rankingu nie wystąpi w Glasgow. - Iga nie zagra w turnieju Billie Jean King Cup w listopadzie tego roku. WTA Finals, do którego Iga zakwalifikowała się jako pierwsza rakieta świata, i Billie Jean King Cup odbywają się na różnych kontynentach, bardzo blisko terminowo, z różnicą zaledwie jednego dnia. Zmiany stref czasowych, zwłaszcza w tej konfiguracji z zachodu na wschód, są bardzo wymagające i wydłużają czas dojścia zawodniczki do pełnej sprawności - informuje otoczenie Igi Świątek.

Olivia Różański obija palce blokującej Turczynki w tie-breaku, MŚ siatkarek, siatkówkaKluczowy moment tie-breaka z Turcją. Kosztowny błąd Polek. Ale co zrobili sędziowie?

- Zmęczenie wygenerowane przez tak krótki czas na regenerację, zwłaszcza na sam koniec najbardziej wymagającego jak dotychczas sezonu Igi, mogą doprowadzić do kontuzji. Z przykrością, ale nie widzimy możliwości, aby bezpiecznie zapewnić Idze udział w BJKC, to za duże ryzyko dla jej zdrowia po tak intensywnym sezonie i w tych okolicznościach terminowych, na które nie mamy wpływu - czytamy w komunikacie.

Liderka rankingu zawiedziona

Głos zabrała także nasza tenisistka. - Długo się zastanawiałam i dyskutowałam z moim teamem o tym starcie, ale niestety nie będę w stanie zagrać w Billie Jean King Cup w Glasgow. Jest mi bardzo przykro, bo gram w reprezentacji, gdy to tylko możliwe i zawsze zostawiam na korcie serce w tych meczach. Granie w Polsce w tym roku było przywilejem i bardzo liczyłam, że będę mogła kontynuować rozgrywki - przyznała Świątek.

- Jestem zawiedziona, że federacje tenisowe nie doszły do porozumienia w kwestii tak podstawowej jak kalendarz ważnych rozgrywek i dały nam zaledwie dzień na podróż i tak dużą zmianę strefy czasowej. To sytuacja niebezpieczna dla naszego zdrowia i grożąca kontuzją. Zamierzam podjąć rozmowy z WTA i z ITF, aby w przyszłości nie doszło do podobnych sytuacji, które są ze szkodą nie tylko dla nas tenisistek, ale też dla fanów tenisa - zakończyła liderka rankingu.

Bez Igi Świątek Polki zagrają w fazie grupowej w Glasgow z Czeszkami i Amerykankami. Tylko jedna drużyna awansuje do półfinału.

- Napiszemy pismo w tej sprawie. Ten turniej nie jest dla działaczy tylko dla zawodniczek i kibiców. A tu nie ma szacunku ani dla jednych, ani dla drugich - mówił nam Prezes Polskiego Związku Tenisowego Mirosław Skrzypczyński. Ostatecznie udało się uzgodnić jedynie, że reprezentacja Polski pierwszy mecz zagra nie pierwszego dnia imprezy (wtorek 8 listopada), a drugiego dnia (9 listopada). 

Nieobecność Świątek w Glasgow to efekt braku porozumienia na linii WTA - ITF. Dwie organizacje zarządzające światowym tenisem nie znalazły innych terminów dla swoich rozgrywek, choć Polka już od paru dni podkreślała swoje rozczarowanie.

materiały prasoweBargiel przekazał złe wieści spod Mount Everestu. Powrót. "Niestety"

Więcej o: