Radwańska jednoznacznie o Idze Światek

Iga Świątek odpadła w czwartek z Australian Open po porażce w półfinałowym spotkaniu z Daniele Collins. - Sądzę, że Iga mogła być zmęczona po ćwierćfinale. Zarówno fizycznie jak i mentalnie - powiedziała o występie swojej rodaczki Urszula Radwańska w rozmowie z portalem sport.tvp.pl.

W półfinale Australian Open pomiędzy Igą Świątek (9. WTA) a Danielle Collins (29. WTA) nie było wątpliwości, kto awansuje do finału. Amerykanka spisywała się wyraźnie lepiej od pierwszej piłki i zwyciężyła 6:4, 6:1, a w wielkim finale zmierzy się w sobotę z reprezentantką gospodarzy - Ashleigh Barty (1. WTA).

Zobacz wideo "Djoković jest największym sportowcem w naszym kraju. Wszyscy jesteśmy po jego stronie"

Pomimo porażki w meczu z Daniele Collins polska tenisistka i tak osiągnęła swój najlepszy wynik w karierze. Do tej pory najdalej w Australian Open Iga Świątek doszła do IV rundy. Niestety jej amerykańska przeciwniczka zaprezentowała się znakomicie i nie dała Polce najmniejszych szans.

Iga Świątek w meczu z Danielle Collins. Australian Open, Melbourne, 27 stycznia 2022Tak światowe media podsumowały półfinał Igi Świątek

Radwańska nie ma wątpliwości co do Igi Świątek. "Będziemy mieli okazję zobaczyć ją grającą w finale"

Głos na temat występu Igi Świątek zabrała w czwartek inna polska tenisistka - Urszula Radwańska (232. WTA). 31-latka zwróciła uwagę, że jej rodaczce zabrakło alternatywnego spotkaniu na pojedynek z Collins. - Rzadko kiedy zdarzają się mecze z udziałem Światek, w których to jej przeciwniczki dyktują warunki. Zazwyczaj to ona jest stroną dominującą, ale tym razem było inaczej. Collins robiła wszystko, aby pokazać, że to od niej będzie zależeć, jak ten mecz się potoczy. Moim zdaniem Idze zabrakło planu B, aby wybić rywalkę ją z rytmu. Ona grała bardzo agresywnie, popełniając przy tym mało błędów - oceniła młodsza z sióstr Radwańskich w rozmowie z portalem sport.tvp.pl.

- Trudno wdrożyć coś w grę, kiedy przeciwniczka jest w tak świetnej formie, jak Collins. Sądzę jednak, że Iga mogła być zmęczona po ćwierćfinale. Zarówno fizycznie, jak i mentalnie, bo ten mecz kosztował ją wiele emocji - przyznała Radwańska, która jest przekonana, że 20-latka zrobiła kolejny krok do przodu. - Mecze z udziałem Świątek mogły napawać optymizmem, a szczególnie te, w których wracała po przegraniu pierwszego seta. Półfinał w Australian Open to bez dwóch zdań duży sukces, a jestem pewna, że będziemy mieli okazję zobaczyć ją grającą w finale - powiedziała 232. rakieta świata

Iga Świątek"Mordercze piłki" w meczu Igi Świątek. Polka nie wiedziała, co się dzieje

Spotkanie finałowe Daniele Collins z Ashleigh Barty odbędzie się natomiast już w sobotę o godzinie 9:30 czasu polskiego na Rod Laver Arena w Melbourne.

Więcej o: