Wyjątkowy finał Ultraligi. Zero Tenacity zdominowało AGO Rogue

Ósmy sezon Ultraligi dobiegł końca. Zwieńczyło go finałowe starcie między AGO Rogue, a Zero Tenacity. Nie obyło się bez nieoczekiwanych komplikacji.

Po niemal trzech miesiącach zmagań rozgrywki 8. sezonu Ultraligi dobiegły końca. W finale spotkały się AGO Rogue i Zero Tenacity, co nie było specjalnym zaskoczeniem. Obydwie formacje spisywały się najlepiej w zasadniczej części sezonu, dając sobie radę również w fazie play-off. W finale górnej drabinki to AGO okazało się lepsze od Zero Tenacity. Teraz przyszła pora na rewanż, którego stawką było wszystko albo nic.

Zobacz wideo Wiele firm podejmowało próbę stworzenia symulatora tenisa na miarę piłkarskiej FIFY. Jak poradził sobie Matchpoint?

Niecodzienny finał Ultraligi

Zanim wystartowało spotkanie finałowe, okazało się, że AGO Rogue przystąpi do niego z dużymi problemami. W studiu stawiło się tylko trzech zawodników regularnego składu organizacji - zdalnie rywalizował Hampus Mikael "promisq" Abrahamsson, a na miejsce nie zdołał dotrzeć Ardian "Nite" Spahiu, którego na czas pierwszych map miał zastąpić Nico "Blueknight" Jannet. Nie zwiastowało to najlepiej dla zespołu wcześniej typowanego na faworyta finału.

I rzeczywiście po zespole "Jastrzębi" od początku było widać efekty osłabienia. Drużyna miała problem z klasycznym rozdzieleniem ról. Na pierwszej mapie Zero Tenacity wykorzystało to bezwzględnie. AGO robiło co mogło, lecz po niewiele ponad trzydziestu minutach ich rywale zgarnęli pierwszy punkt.

Więcej treści esportowych na Gazeta.pl.

Przy drugiej mapie AGO zdecydowało się na mały eksperyment, starając się znaleźć najbardziej optymalne rozstawienie dla swoich zawodników. Nie zdało to egzaminu. Zero Tenacity szybko przejęło inicjatywę. O ile pierwsze bitwy były względnie wyrównane, tak z czasem szala przechyliła się na ich stronę. Kropkę nad "i" postawiło pokonanie Barona i Starszego Smoka. Wzmocnione Zero Tenacity krótko potem skończyło nadzieje AGO, zdobywając drugi punkt meczowy.

Przed trzecią planszą do AGO zdołał wre zdecydowanie wyglądała najbardziej wyrównanie. Mimo wszystko znowu to początek należał do Zero Tenacity, które pierwszą eliminację zdobyło jeszcze przed upływem pierwszej minuty spotkania. 

AGO Rouge 0:3 Zero Tenacity

Więcej o: