Tak słabo jeszcze nie było. VALORANT ma problem?

VALORANT to w miarę świeża gra od twórców League of Legends. Wydawałoby się zatem, że przyciągnie wielu fanów zainteresowanych nową sceną esportową. Tymczasem ostatni turniej w Kopenhadze przyciągnął najmniej widzów w historii turniejów VCT.
FunPlus Phoenix, zespół esportowy triumfuje na turnieju VALORANT
fot. Riot Games / Twitter @ValorantEsports

Nie tak to miało wyglądać. VALORANT miał stać się grą, która będzie rywalizować o graczy z CS:GO. Okazało się, że nie jest tak kolorowo.

Zobacz wideo Wiele firm podejmowało próbę stworzenia symulatora tenisa na miarę piłkarskiej FIFY. Jak poradził sobie Matchpoint?

Niższa oglądalność turniejów VALORANT

VCT to cykl turniejów VALORANT, w których grają najlepsze zespoły. Ostatni turniej odbył się w Kopenhadze i nie cieszył się taką popularnością, na jaką wszyscy liczyli. W szczytowym momencie przyciągnął 786 tys. fanów, a średnio rozgrywki oglądało 317 tys. internautów. W porównaniu z ostatnim tego typu turniejem w Rejkiawiku jest to spory spadek. Wtedy w peaku było aż o 350 tys. fanów więcej, a średnia była wyższa o 100 tys. widzów. Tak wynika ze statystyk portalu escharts.com.

Turniej (szczytowa oglądalność/średnia widzów)

  • Valorant Champions 2021 (1 089 068/469 083)
  • VCT 2021 Stage 2 Masters Reykjavík (1 085 850/488 364)
  • VCT 2022 Stage 1 Masters Reykjavík (1 065 887/416 236)
  • VCT 2021 Stage 3 Masters Berlin (811.370/389.971)
  • VCT 2022 Stage 2 Masters Kopenhaga (786 185/317 748)

Nie można jednak odmówić Riotowi, że stara się rozwinąć esport w VALORANT. Najbliższe miesiące będą stać pod znakiem tworzenia franczyzowej ligi, w której zagrają najlepsze drużyny na świecie. Obecnie według przecieków zakończono pierwszy etap rekrutacji organizacji. Nie wiadomo czy w tym elitarnym gronie znalazła się jakaś drużyna z Polski.

Warto dodać, że w zeszłym roku mistrzostwo świata zdobył zespół ACEND, w którym grało dwóch Polaków, Starxo oraz zeek. Obecnie w tym zespole został tylko ten pierwszy. W czołowych ekipach świata nie brakuje jednak naszych rodaków. W Team Vitality możemy podziwiać Kamila "baddyG" Graniczkę, a w Excel Esports Patryka "patitka" Fabrowskiego, który niegdyś grał w G2 Esports i zapowiadał się na jednego z lepszych zawodników VALORANT na świecie. Ostatnio jednak jego forma jest daleka od tego poziomu.

Więcej o: