Popularny streamer krótko o streamowaniu: "To żadna praca"

Jeden z najpopularniejszych streamerów na świecie, Michael "shroud" Grzesiek, ostro skomentował naturę streamowania. Według niego nie ma to nic wspólnego z prawdziwą pracą.

Shroud zyskał na popularności w latach 2013-2017, kiedy to był jednym z najbardziej znanych profesjonalnych graczy w CS:GO. Wówczas najwięcej czasu spędził on w Cloud9, pod którego banderą zdobył parę najważniejszych trofeów. Od 2018 roku Kanadyjczyk polskiego pochodzenia w pełni poświęcił się streamowaniu i regularnie ogrywa na swoim kanale najciekawsze tytuły.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

Shroud ostro o streamowaniu

Od czasu do czasu shroud ogląda na swoim kanale najważniejsze turnieje esportowe. Obecnie wraz ze swoimi widzami śledzi poczynania profesjonalnych zawodników na VALORANT Champions 2021 - mistrzostwach świata w tytułowej grze. Podczas jednej z transmisji Grzesiek skomentował samą naturę streamowania i porównał to zajęcie do pracy.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

- Musicie sobie uświadomić, że nie lubię pracować, dlatego streamuję. Jeżeli więc jest coś, co wymaga odrobinę pracy i wysiłku, najprawdopodobniej tego nie zrobię. Streamowanie to żadna praca, to cholerny żart. Siedzę tutaj i nic nie robię, dosłownie - powiedział Kanadyjczyk podczas meczu oglądania meczu FURII z KRÜ Esports.

AK47 'Tęczowe utwardzenie'"Tęczowe utwardzenie" kosztuje tyle, co mieszkanie w Warszawie! I nic nie robi

Streaming to powoli styl życia

Niemniej wielu streamerów porównywanych jest do celebrytów. Trudno temu zaprzeczyć. Najpopularniejszych z nich w szczytowych momentach śledzą setki tysięcy widzów, a wielu codziennych graczy samemu próbuje swoich sił w pozostaniu jednym z nich. Jednak aby zostać na tyle popularnym i dochodowym jak shroud, który posiada dziś między innymi własną linię ciuchów, potrzeba wiele godzin wkładu i często odrobiny szczęścia. Nie zapominajmy także, że sam shroud pierwsze kroki w tym środowisku stawiał jako profesjonalny esportowiec, więc miał na starcie ułatwione zadanie. 

B1T na PGL Major StockholmRok temu grał jeszcze w akademii. Ostatnio wygrał już ponad 3 miliony złotych

Więcej o: