Twórcy gry NBA 2K21 przesadzili z reklamami. A to wszystko w grze za 200 zł...

W produkcji za prawie 200 zł, gracze mieli oglądać reklamy, których na dodatek nie można w żaden sposób pominąć. Po fali krytycznych opinii, producent ostatecznie zdecydował się zrezygnować z tego pomysłu.

Kolejny raz wielkie firmy zderzyły się z mocą internetu. Gracze po tym jak usłyszeli, że w nowym koszykarskim symulatorze musieliby oglądać reklamy, postanowili zrobić burzę w mediach społecznościowych. Byli na tyle skuteczni, że twórcy gry nie mieli wyjścia i zmienili swoje plany.

Zobacz wideo

Pre-game show z reklamami?

2K Sports wpadło na dość niedorzeczny pomysł. Jak zwrócić uwagę gracza podczas ładowania meczu? Można skorzystać z miliona sposobów - wyświetlić filmiki z najciekawszymi akcjami sezonu w NBA, pokazać słynną (i śmieszną) serię Shaqtin A Fool z wpadkami koszykarzy oraz zrobić setki innych ciekawych rzeczy, tworząc interaktywne centrum NBA. Jednak producent gry wpadł na inny pomysł, a mianowicie chciał wyświetlać reklamy. Nic dziwnego, że nikomu się to nie spodobało.

 

Dość szybko pomysł został zweryfikowany i firma musiała wydać oświadczenie, w którym możemy przeczytać. - W poprzednich latach reklamy były zintegrowane z segmentem 2KTV. Teraz reklamy wpływają na doświadczenia graczy w sposób, jakiego nie chcieliśmy i reklamy nie będą częścią pre-game'u (wstępu do meczu). Zostanie to naprawione w najbliższych aktualizacjach.

NBA 2K21 miało premierę na początku września. Gra jednak nie spełniła wymagań fanów serii, m.in. za sprawą zmienionego paska rzutów czy trybu MyCareer, który znudził wielu dotychczasowych entuzjastów. To przełożyło się również na słabe recenzje wielu branżowych portali, które wspominały, że gra jest nawet słabsza od swojej wersji z zeszłego roku.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.