Tyle Jastrzębski Węgiel "zarobi" za sprzedaż licencji

Jastrzębski Węgiel wycofał się z rywalizacji w PlusLidze w kolejnym sezonie ze względu na problemy finansowe. Teraz klubowi została sprzedaż licencji. Z doniesień medialnych wynika, że faworytem do "pozyskania" licencji jest Norwid Częstochowa. Znana jest też kwota, jaka ma wpłynąć do Jastrzębskiego Węgla.
Jastrzębski Węgiel
PLS

Jastrzębski Węgiel zagrał w ćwierćfinale play-offów PlusLigi. Zespół Andrzeja Kowala odpadł z dalszej rywalizacji po trzech spotkaniach z Projektem Warszawa. Potem stało się jasne, że klub z Jastrzębia-Zdroju nie będzie grać w PlusLidze w przyszłym sezonie ze względu na problemy finansowe - z dalszego finansowania klubu wycofał się główny sponsor, którym była Jastrzębska Spółka Węglowa. Ostatecznie nie doszło do finału między JSW a Barkomem Każany Lwów, ale klub z Ukrainy będzie grał swoje domowe mecze w hali Jastrzębskiego.

Zobacz wideo Nicolas Szerszeń skomentował przegraną Jastrzębskiego Węgla w ćwierćfinale mistrzostw Polski

Tyle Jastrzębski Węgiel dostanie za sprzedaż licencji. "Nie jest wykluczone"

Do tej pory nie było jasne, jak zostanie rozwiązana kwestia licencji, której zrzekł się Jastrzębski Węgiel. TVP Sport podaje, że głównym faworytem do nabycia licencji jest Norwid Częstochowa, a więc zespół, który ze sportowego punktu widzenia spadł z PlusLigi. W związku z tym, że PlusLiga nie ma swojego "cennika" na licencję, to oba kluby mogą dogadać się na dowolną kwotę. Norwid ma nabyć licencję za kwotę "nieco powyżej trzech milionów z możliwością delikatnej negocjacji".

W kontekście nabycia licencji wymieniano też kluby z drugiego poziomu rozgrywkowego, m.in. Stal Nysę czy GKS Katowice. Z tej dwójki to GKS Katowice gra w play-offach o awans do PlusLigi i jest już w półfinale. Niemniej za faworyta wciąż wymienia się Norwid Częstochowa. "Nie jest wykluczone, że przełom w sprawie nastąpi na dniach" - czytamy w artykule.

Na razie nie wiadomo, z jak dużymi długami zmaga się Jastrzębski Węgiel, więc ciężko oszacować, czy pieniądze, które wpłyną za sprzedaż licencji, pokryją wszystkie zobowiązania.

Takie problemy miał Jastrzębski Węgiel. "Modlę się o to"

O tym, jakie problemy trapiły Jastrzębski Węgiel, opowiedział Łukasz Kaczmarek, do niedawna atakujący JSW, w rozmowie z TVP Sport.

Zobacz też: Wtedy kadra Grbicia zacznie sezon. Rywale z najwyższej półki

- W każdym miesiącu, czy to grudniu, czy styczniu, dostawaliśmy jakieś pieniądze, ale to były mniejsze części tego, ile faktycznie powinno wynosić nasze wynagrodzenie. Ani razu nie dostaliśmy pełnej wypłaty.. Pieniądze nie zostały wypłacone w terminie, dopiero po kilku kolejnych dniach. To nadal nie była nawet połowa naszych kontraktów. Do teraz nic w tej kwestii się nie zmieniło. Mam nadzieję, modlę się o to, żeby te pieniądze odzyskać. Zrobiliśmy wszystko w tym trudnym sezonie, by odnieść sukces. Przeżyłem już jeden niezwykle trudny sezon w moim życiu, ale nie pod takimi względami - mówił reprezentant Polski.

Więcej o: