Dramat polskiego siatkarza. Antiga wprost: "To była dla niego tragedia"

Agnieszka Niedziałek
Stephane Antiga
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

- Czuję satysfakcję, ale mam też w głowie pytanie: "Dlaczego padło na mnie?" - mówi Mikołaj Sawicki, który po ponad dziesięciu miesiącach okazał się niewinny w bezprecedensowej w Polsce sprawie dopingowej. Siatkarz stracił nie tylko dużo zdrowia i większość sezonu klubowego, ale też szansę na sezon marzeń w reprezentacji Polski.

Poniedziałek był dniem podwójnego zwycięstwa Mikołaja Sawickiego i Bogdanki LUK Lublin. Wieczorem broniący tytułu zespół po zaciętej walce pokonał w pierwszym półfinałowym meczu PlusLigi PGE Projekt Warszawa 3:1. Dużo cięższą walkę stoczył Sawicki, który po ubiegłorocznym pozytywnym wyniku testu dopingowego został tymczasowo zawieszony, a dyskwalifikacja obowiązywała do początku marca. Jak się ostatecznie w poniedziałek okazało, siatkarz nie popełnił żadnego wykroczenia. - To była dla niego tragedia – mówi wprost trener Bogdanki Stephane Antiga.

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...