Haniebny atak na polską siatkarkę. "Czyste sk*******stwo"

Internauci potrafią zachowywać się skandalicznie, o czym przekonała się Paulina Damaske. Po przegranym spotkaniu BKS-u Bielsko-Biała do zawodniczki napisał jeden z użytkowników Instagrama, który w wulgarny i obraźliwy sposób ocenił jej postawę. Siatkarka szybko nagłośniła sprawę. Do podjęcia odpowiednich kroków zobowiązał się też jej klub i dotrzymał słowa. W sobotę wydał oficjalny komunikat w sprawie.
Paulina Damaske
Screen z https://www.youtube.com/watch?v=0CzKNkiXK-I i https://www.instagram.com/official_bks_volleyball/

Hejt to powszechny problem w mediach społecznościowych. W przeszłość jego ofiarą padła m.in. Zuzanna Górecka, kiedy to poinformowała o związku ze Zbigniewem Bartmanem. - Skala hejtu była dla mnie porażająca - mówiła wówczas. Okazuje się, że ponad miesiąc temu podobnego, nieprzyjemnego incydentu doznała inna polska siatkarka. Mowa o Paulinie Damaske. W jej obronie stanął pracodawca i podjął już stanowcze kroki przeciwko internaucie. 

Zobacz wideo PGE GIEK Skra Bełchatów pokonała Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Grzegorz Łomacz: Treningi przynoszą efekty

Jak zapowiedział, tak zrobił. BKS Bielsko-Biała podjął radykalne kroki ws. hejtera Damaske

Do wspomnianej sytuacji doszło 18 grudnia. Wówczas BKS Bielsko-Biała dość niespodziewanie przegrał 1:3 (26:28, 25:19, 23:25, 15:25) z siatkarkami UNI Opole. Kibice byli niezadowoleni z takiego wyniku, a jeden z nich posunął się zdecydowanie za daleko. Wysłał do Damaske wiadomość na Instagramie, która była niezwykle obraźliwa i wulgarna. Obarczał zawodniczkę winą za porażkę. 

Damaske poinformowała obserwujących o tym incydencie i umieściła screen skandalicznej wypowiedzi, dodając wymowny komentarz. "Miło, że ludzie, którzy niczego nie osiągnęli, się wypowiadają. Wyrażanie swojej opinii to jedno, ale prześladowanie i nękanie wielu zawodniczek to przesada. Mam nadzieję, że kolega z anonimowego konta dużo stracił, obstawiając ten mecz. Upss, następna przegrana w jego życiu" - pisała.

Klub natychmiast odniósł się też do skandalicznego ataku, potępiając go i zapowiadając podjęcie konkretnych kroków w sprawie. Ponad miesiąc później działacze w końcu poinformowali, na jakie działania się zdecydowali. W sobotę BKS Bielsko-Biała wydał oficjalny komunikat. 

"Nie może być przyzwolenia na zachowania hejterów, którzy - korzystając z pozornej anonimowości - działają w sposób nieakceptowalny przez środowisko siatkarskie. Nie czekajmy aż ktoś inny coś zrobi, reagujmy! Postawmy granicę!" - pisali działacze na Instagramie. Co więcej, poinformowali o złożeniu odpowiedniego zawiadomienia na hejtera na policję.

"Tak, jak obiecaliśmy, nie zostawiliśmy tej sprawy. Skoordynowaliśmy działania i przy pomocy organizacyjnej Klubu, nasze siatkarki, które otrzymały te niepokojące wiadomości, poinformowały organy ścigania" - czytamy.

 

Otoczenie Damaske oburzone słowami hejtera

Tym samym hejter będzie miał najprawdopodobniej poważne kłopoty z prawem, a jego przykład być może uchroni innych przed popełnieniem podobnego występku. Bardzo ostro na wiadomości wysyłane Damaske zareagowała również fizjoterapeutka BKS-u Klaudia Piwowarczyk.

"Powiedzieć, że to czyste sk***ysyństwo to jak nic nie powiedzieć. To dostały moje koleżanki z drużyny po dzisiejszym meczu. Dziewczyny zostawiają serce na boisku w każdym meczu, a codziennie poza nim dzielą się z innymi. To jest poza jakimkolwiek wymiarem człowieczeństwa" - napisała na Twitterze. 

Obecnie BKS Bielsko-Biała zajmuje trzecie miejsce w tabeli Tauron Ligi z dorobkiem 34 punktów. Do lidera, Chemika Police traci dziewięć punktów. Przed nim jest również Developres Rzeszów (39 punktów). 

Więcej o: