Reprezentacja Polski siatkarek kompletnie zawiodła w czwartym meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Paryżu. W łódzkiej Atlas Arenie przegrała z Tajlandią 2:3 (18:25, 25:7, 22:25, 25:23, 12:25), co może mieć katastrofalne skutki w kontekście awansu. Zwłaszcza że najważniejsze mecze dopiero przed nami. Dziennikarze i eksperci nie mieli litości i ostro zareagowali na porażkę.
- Najpierw fatalna gra i set bez chwili na prowadzeniu, potem najwyżej wygrana - 25:7 - partia za kadencji Stefano Lavariniego (poprzednią było 25:9 z Koreą w VNL 2021). Siatkówka kobiet w swojej pełnej okazałości - ocenił Jakub Balcerski, dziennikarz Sport.pl.
- Zaboli ta porażka. Beznadziejny mecz Polek. Szkoda mi Kasi Wenerskiej. Obecnie na boisku mamy jeden wielki syf. Był ten mityczny czas na zgrywanie się Asi Wołosz z zespołem. I g***o z tego wyszło - w ostrych słowach zareagował Mateusz Wasiewski, dziennikarz WP Sportowych Faktów.
- Oddalają się igrzyska. Bolesna porażka Polek w Łodzi - krótko poinformował Maciej Trąbski z "Przeglądu Sportowego".
- To jest dramat. Igrzyska odjadą wraz z Tajkami? - wtórował mu Krzysztof Sobczak z Radia ZET.
- Widok na Paryż z łódzkiej Atlas Areny został zasłonięty przez niezbyt wysokie, ale waleczne zawodniczki z Tajlandii... Niestety przegrywamy z reprezentacją Tajlandii... Mecz z gatunku tych, które nie da się zrozumieć, ale mimo wszystko naprawdę można byłoby wygrać - podsumował Jakub Balcerzak.
- Niestety mecz z Tajkami był nawiązaniem do czasów, że reprezentacja Polki istniała tylko dzięki Magdzie Stysiak. Na szczęście dzisiaj wtórowała jej Martyna Czyrniańska, która była bardzo mocnym akcentem na parkiecie - stwierdził Seweryn Czernek ze Sport.pl.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl.
- Już pierwsze mecze pokazały, że do kwalifikacji do IO reprezentacja Polski nie jest dobrze przygotowana. Tak jak nie była do mistrzostw Europy. Tu i tam siatkarki są/były w słabej formie, w porównaniu do tej z Ligi Narodów czy mistrzostw świata. Nie ma radości, wydają się zmęczone. Ale trzeba wierzyć w wygraną... - napisał Alan Rogalski, dziennikarz "Gazety Lubuskiej".