Tak widzą Szczęsnego w Barcelonie. "Jednogłośne"

Wojciech Szczęsny ma kontrakt z FC Barceloną do czerwca 2027 roku. Czy go wypełni? Wszyscy w klubie bardzo tego chcą, lecz jest jedno "ale". Kluczowa będzie bowiem postawa... Marca-Andre ter Stegena.
Wojciech Szczęsny na treningu FC Barcelony
Screenshot: X / FC Barcelona

"Sport" podkreśla, że jeszcze niedawno transfer Wojciecha Szczęsnego budził zdziwienie, a dziś Polak zbiera pochwały z każdej strony. 35-latek stał się jednym z najbardziej cenionych zawodników zaplecza FC Barcelony, mimo że pełni rolę rezerwowego bramkarza. 

Zobacz wideo Kosecki o Lewandowskim: Robert powinien zostać w reprezentacji i walczyć

Od wątpliwości do uznania. Szczęsny lubiany w Barcelonie

Gdy Barcelona zdecydowała się sięgnąć po Polaka, wielu ekspertów miało wątpliwości. Mówiono o zawodniku "po karierze", który może nie sprostać wymaganiom jednego z największych klubów świata.

Rzeczywistość okazała się jednak zupełnie inna. Szczęsny wniósł do drużyny ogromne doświadczenie i profesjonalizm. Zadanie było trudne. Przypomnijmy, że gdy polski bramkarz wchodził do drużyny, to musiał nauczyć się zupełnie nowego dla siebie stylu gry.

Początkowo rywalizował o miejsce w składzie z Inakim Peną, ale później pokazał, że jest zdecydowanie lepszym zawodnikiem. Obecnie natomiast jest rezerwowym dla Joana Garcii. Udziela mu mnóstwo wskazówek. 

Szczęsny wzorem profesjonalisty na boisku

"Za nieco lekkim wizerunkiem Szczęsnego, wynikającym częściowo z jego zamiłowania do papierosów, a częściowo z jego swobodnego stylu bycia, kryje się zawodnik najwyższej klasy, który mimo roli rezerwowego przeżywa w Barcelonie drugą młodość" - pisze "Sport".

Według osób pracujących w klubie, Polak prezentuje najwyższy poziom zaangażowania na treningach i jest ważną postacią w szatni. Co więcej - jak podkreślają - dawno nie był tak zadowolony z gry w piłkę.

Decyzja ter Stegena istotna dla Szczęsnego

W Barcelonie nikt nie wyobraża sobie tego, by Szczęsnego miało zabraknąć w kadrze drużyny na kolejny sezon. Jego obecność w "Dumie Katalonii" nie jest jednak taka pewna. "Sport" poinformował, że przyszłość Polaka zależy jednak od jednego czynnika - sytuacji Marca-Andre ter Stegena, który ma ważny kontrakt do czerwca 2028 roku. Jeśli Niemiec opuści klub, stanie się jasne, że Szczęsny jest niezagrożony. 

Barcelona analizuje też inne opcje, w tym transfer Alexa Remiro oraz rozwój młodych talentów, takich jak Diego Kochen. Jeśli doszłoby do sytuacji, w której Szczęsny pożegnałby się z drużyną, to klub musi mu wypłacić odszkodowanie. Szacuje się, że ma wynieść 2 mln euro.

Czytaj także: Gigant wciąż walczy o Lewandowskiego! Media: doszło do spotkania

Hiszpanie podkreślają, że sam Szczęsny nie stawia żadnych warunków i jest gotowy zaakceptować każdą decyzję klubu. Obecny etap kariery traktuje jako bonus i możliwość dalszego cieszenia się futbolem.

Więcej o: