Rewelacyjny 18-latek zagra dla reprezentacji Polski?! Są nowe informacje

Julian Zakrzewski Hall od dłuższego czasu jest znany w Stanach Zjednoczonych, jednak w ostatnich tygodniach jego talent wydaje się rozkwitać - w MLS pod względem liczby bramek dorównuje Lionelowi Messiemu. Młody zawodnik ma amerykańskie i polskie obywatelstwo, ale nie wiadomo, dla kadry którego kraju zagra. Sprawie przygląda się portal Goal.pl, opisujący dotychczasowe związki Zakrzewskiego Halla z PZPN-em oraz to, co obecnie robi polska federacja.
Julian Zakrzewski Hall
Screen X.com/FootballReprt/status/1832594044880302428

Julian Zakrzewski Hall, amerykański piłkarz o polskich korzeniach, w październiku 2023 r. został (wówczas) drugim najmłodszym debiutantem w historii MLS. Od tamtej pory coraz śmielej poczyna sobie na ligowych boiskach, a w bieżącym sezonie ma już pięć goli, tyle samo, co Lionel Messi (oraz czterech innych graczy, dwaj liderzy mają po siedem trafień) i pobił rekord rozgrywek. Nic dziwnego, że wzbudza zainteresowanie polskich władz piłkarskich.

Zobacz wideo Dramat Polski. Wilkowicz: Reprezentacja nie nacisnęła na gaz

Julian Zakrzewski Hall robi furorę w MLS. Zagra w reprezentacji Polski?

18-latek rzekomo jest bliżej występów dla Stanów Zjednoczonych, które reprezentuje na szczeblach młodzieżowych. Mimo to PZPN nie rezygnuje ze starań o przekonanie go do gry dla ojczyzny matki, tym bardziej że piłkarz posiada polskie obywatelstwo. Czy jest realne, że wystąpi w naszej kadrze?

Sprawie przyjrzał się serwis Goal.pl. Mimo młodego wieku zawodnika cała historia sięga kilku lat wstecz. "Pierwszy krok wykonał piłkarz z rodziną. Mówimy o momencie, w którym napastnik New York Red Bulls miał niecałe 15 lat. Na stronie PZPN pojawiło się zgłoszenie piłkarza w zakładce 'Gramy dla Polski'" - czytamy. To "standardowa procedura" dla piłkarzy o polskich korzeniach chcących grać dla ojczyzny przodków, tę samą przeszedł m.in. Matty Cash.

Zawodnik trafił pod obserwację, która wypadła pozytywnie. Wręcz do tego stopnia, że "został zaproszony na tradycyjny obóz dla piłkarzy z polskimi korzeniami, jakie PZPN od lat organizuje za granicą", w tym wypadku w Stanach Zjednoczonych. Poszło mu znakomicie, za co został nagrodzony.

Zakrzewski Hall pokazał, co potrafi. Sprezentowali mu specjalną koszulkę kadry

"W lutym 2023 r. Zakrzewski został zaproszony na obóz w Chicago i… okazał się najlepszym piłkarzem z wszystkich biorących w nim udział. W nagrodę otrzymał koszulkę reprezentacji Polski z autografami kadrowiczów. Bo taki jest zwyczaj na tego typu obozach PZPN. Zawodnik uznany MVP campu otrzymuje specjalny trykot" - podkreślono. Zapewne był tam też podpis Roberta Lewandowskiego, którego kiedyś Zakrzewski Hall wskazywał jako idola.

Sprawdź również: Sensacja w meczu Porto! Bednarek mógł "podziwiać" kuriozalnego "samobója"

Co było dalej? Utalentowany gracz dostał powołanie do polskiej kadry U-15, lecz, "z różnych powodów", nie stawił się na zgrupowaniu. Niedługo później w tej samej kategorii wiekowej został wezwany przez Amerykanów i tym razem odpowiedział pozytywnie - stanęło na dziewięciu występach oraz czterech golach. Następnie był przeskok do U-17 i nawet wyjazd na mistrzostwa świata.

PZPN nie rezygnuje z Zakrzewskiego Halla. "Cały czas mu się przyglądają"

Zakrzewski Hall wydaje się zacieśniać związki z krajem urodzenia, lecz to nie przekreśla jego szans na grę dla Polski - stałoby się tak dopiero wtedy, gdyby zagrał trzy mecze o stawkę w seniorskiej drużynie narodowej. A polska federacja nie spuszcza go z oka.

"Jak wynika z naszych informacji, skauci PZPN rezydujący w USA cały czas przyglądają się temu piłkarzowi i mają o nim raporty. Wiele wskazuje więc na to, że dla strony polskiej sprawa jest jak najbardziej otwarta" - przekazał serwis Goal.pl. Sam zawodnik w wywiadach dla mediów z obu krajów nie złożył jasnej deklaracji w tej kwestii. 

Pod uwagę należy brać różnorakie czynniki. "Niewykluczone, że (jakieś) znaczenie będzie miało też to, gdzie w najbliższych latach zagra sam piłkarz. Jeśli przeniesie się do Europy, a to jest raczej nieuchronne, to (geograficznie) bliżej mu będzie do Polski. To niczego nie przesądza, ale może być jakąś wskazówką… Minusem na pewno jest to, że Hall praktycznie nie mówi po polsku. Zna tylko podstawowe zwroty" - zauważono.

Zainteresowanie 18-latkiem mieli lub mają wyrażać m.in. angielscy giganci z Chelsea na czele, jak również Bayern Monachium i FC Barcelona. Transfer do któregoś z dwóch ostatnich klubów oznaczałby niejako pójście śladami Roberta Lewandowskiego. Kto wie, gdzie doprowadziłaby go ta ścieżka? Jednak na razie zawodnik ma przed sobą kolejne mecze w New York Red Bulls, gdzie gra od początku seniorskiej kariery.

Więcej o: