- Ocenę przyszłości należy przeprowadzić pod koniec sezonu. Nadal walczymy o tytuły, które są ważne. Za tydzień mamy finał Pucharu Króla, na koniec sezonu pierwsze w historii Klubowe Mistrzostwa Świata. Nie jest właściwe, aby teraz o tym mówić - powiedział Carlo Ancelotti na sobotniej konferencji prasowej. Choć wydaje się, że nastąpił zwrot.
Nowe informacje przekazał dziennikarz David Ornstein w artykule opublikowanym w portalu The Athletic. "Oczekuje się, że Carlo Ancelotti opuści stanowisko trenera Realu Madryt, a jego najbardziej prawdopodobnym wyborem będzie reprezentacja Brazylii" - czytamy.
Włoch zapewniał, że opuści stolicę Hiszpanii tylko jeśli straci poparcie zarządu, jednak po zwolnieniu Dorivala Juniora pojawiła się wyjątkowa szansa na poprowadzenie kadry pięciokrotnych mistrzów świata. Rozmowy mają być "zaawansowane", a 65-latek jest uznawany za "marzenie prezesa" brazylijskiej federacji (CBF).
Zobacz też: Szalone dwie minuty w Ekstraklasie! To przesądziło o wszystkim
Według źródła wysłannik CBF miał się pojawić na środowym meczu Realu z Arsenalem (1:2) w Lidze Mistrzów, aby jeszcze w tym tygodniu odbyć rozmowę z Ancelottim. Choć sam związek temu zaprzecza. -Sprawą (szukania selekcjonera - red.) zajmują się wyłącznie koordynator generalny męskich reprezentacji narodowych Rodrigo Caetano i prezydent Ednaldo Rodrigues. Obaj są w Rio de Janeiro - przekazał rzecznik CBF. Sprawa ma zostać załatwiona przed czerwcową przerwą reprezentacyjną.
Władze klubu mają rozmawiać z Włochem o jego przyszłości po finale Pucharu Króla z FC Barceloną (26 kwietnia). Ale już wiadomo, kto ma największe szanse go zastąpić. "Real w tym sezonie sondował możliwość sprowadzenia Xabiego Alonso, trenera Bayeru Leverkusen. Były reprezentant Hiszpanii jest na dobrej drodze do zastąpienia Włocha, gdyby doszło do zmiany trenera" - czytamy.
Real Madryt ma jeszcze dwa spotkania przed finałem Pucharu Króla, z Athletikiem Bilbao (20 kwietnia) i Getafe (23 kwietnia) w La Lidze.