To dlatego Lewandowski jest w gorszej formie. Były gwiazdor wyjaśnia

Ostatnie tygodnie nie są udane dla Roberta Lewandowskiego. W związku z tym Polak coraz częściej jest krytykowany przez hiszpańskie media, które domagają się od niego lepszej gry. Nie wszyscy jednak wypowiadają się o nim w ten sposób. W obronie napastnika postanowił stanąć były piłkarz Steve McManaman. - W składzie jest wiele kontuzji, co nie pomaga Robertowi - powiedział w rozmowie z TVP Sport.

Robert Lewandowski jest w ostatnim czasie w słabej dyspozycji. W minionych sześciu meczach FC Barcelony strzelił tylko dwa gole. W niedawnym spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko FC Porto oddał jeden celny strzał na bramkę i był całkowicie niewidoczny. W związku z tym FC Barcelona zamierza przyspieszyć transfer utalentowanego napastnika Vitora Roque. 

Zobacz wideo Policjant, piłkarz, skoczek. Wszystkie oblicza nowego trenera Polek

Steve McManaman broni Lewandowskiego. "Barcelona gra inaczej"

Ostatnio hiszpańskie media coraz częściej krytykują Lewandowskiego. "Lewy, weź się w garść! Barcelona potrzebuje najlepszej wersji Roberta w drugiej części sezonu, by móc walczyć o najwyższe cele" - czytamy w "Sporcie". Nie wszyscy jednak wypowiadają się o Polaku w ten sposób. W jego obronie stanął Steve McManaman. Były piłkarz między innymi Manchesteru City w rozmowie z TVP Sport został zapytany o to, czy Lewandowski szczyt kariery ma już za sobą. 

- Moim zdaniem nie - odpowiedział. Po czym wyjaśnił, jakie są powody słabszej dyspozycji napastnika. - Barcelona gra w tym sezonie inaczej, w składzie jest wiele kontuzji, co nie pomaga Robertowi. Oglądałem mecz z Porto, z Realem Sociedad, El Clasico. Widać brak kontuzjowanych zawodników. Widać, że Lewandowski nie dostaje takiego serwisu, do jakiego przywykł. Uważam, że w tym roku nie nie robi nic inaczej. Po prostu nie dostaje takich podań, do jakich się przyzwyczaił, jakich potrzebuje - dodał. 

W bieżącym sezonie Lewandowski rozegrał łącznie 16 meczów, w których strzelił osiem goli i zaliczył cztery asysty. Szansę na polepszenie dorobku i przełamanie nieudanej serii będzie miał już w niedzielę o godzinie 21:00. Tego dnia FC Barcelona zmierzy się z Atletico Madryt. Ekipa prowadzona przez Xaviego po 14 kolejkach zajmuje czwarte miejsce w tabeli La Ligi z dorobkiem 31 punktów. 

Więcej o:
Copyright © Agora SA