Tak zagrał Union Berlin w drugim meczu pod wodzą trenerki. Totalna dominacja

RB Lipsk pokonał Union Berlin 3:1 i zachowuje szansę na wicemistrzostwo Niemiec. Rywale ponieśli z kolei drugą porażkę pod wodzą Marie-Louise Ety. Kibice znów nie szczędzili jej cierpkich słów.
SOCCER-GERMANY-FCU-WOB/
Fot. REUTERS/Lisi Niesner

Marie-Louise Eta niedawno została pierwszą trenerką Unionu Berlin. To pierwsza kobieta w historii niemieckiej Bundesligi i wszystkich czołowych lig na świecie na tym stanowisku. Decyzja klubu spotkała się raczej z negatywnymi komentarzami ze strony fanów. Zresztą sama w wywiadzie, w którym brał udział dziennikarz Sport.pl Dawid Szymczak, odniosła się do tego

Zobacz wideo Probierz uratował karierę Koseckiego? "Będę mu za to na zawsze wdzięczny"

Niemałe problemy Unionu Berlin

- Sceptycznie podchodzę do mediów społecznościowych. Ludzie atakują tam innych, czasem anonimowo. To potęguje podziały. Nie mam na to wpływu, ale uważam, że to dobrze, iż politycy chcą się tym zająć i zacząć to regulować. Ale ja sama tego wszystkiego w ogóle nie czytam - powiedziała trenerka Unionu.

Eta ma pomóc drużynie w utrzymaniu, a następnie poprowadzić zespół kobiecy. Jak na razie dwa pierwsze spotkania nie poszły po jej myśli. Najpierw jej podopieczni niespodziewanie ulegli VFL Wolfsburgowi 1:2. Teraz natomiast musieli uznać wyższość RB Lipsk. 

Już w pierwszej połowie zespół z Berlina miał duże kłopoty. W 22. i 25. minucie RB Lipsk zdobywał bramki. Najpierw do siatki trafił Maks Finkgrafe, a następnie Romulo. To jednak nie był koniec złych wieści, ponieważ kontuzji doznał Frederik Ronnow, podstawowy bramkarz Unionu.

Trzecia porażka Unionu z rzędu stała się faktem

Zastąpił go Carl Klaus, który wyciągał piłkę z siatki w drugiej części spotkania. W 63. minucie gola na 3:0 strzelił Ridle Baku. Piętnaście minut później honorową bramkę dla Unionu zdobył Danilho Doekhi. Łącznie dla Unionu to już trzecia porażka z rzędu. Kibice w mediach społecznościowych ponownie mocno krytykuję Etę.

Union zajmuje 11. miejsce w tabeli i ma tylko pięć "oczek" przewagi nad pierwszą drużyną znajdującą się w strefie spadkowej (FC St. Pauli), a ona rozegrała mecz mniej. W następnej kolejce Union podejmie FC Koeln, w którym występuje Jakub Kamiński. 

RB Lipsk ma natomiast szansę na wicemistrzostwo Niemiec. Obecnie traci do Borussii Dortmund dwa punkty, ale ta zagrała jeden mecz mniej.

  • RB Lipsk - Union Berlin 3:1
  • Bramki: Finkgrafe (22'), Romulo (25'), Baku (63') - Doekhi (78')
Więcej o: