W piątek 24 kwietnia rozpoczęła się 30. kolejka I ligi. Najpierw doświadczyliśmy emocji w Pruszkowie, a następnie uwaga przeniosła się do Krakowa. Rozegrano mecze Znicza Pruszków z Górnikiem Łęczna i Wisły Kraków z Puszczą Niepołomice.
Aż cztery gole zobaczyli kibice w Pruszkowie. Znicz w ciągu sześciu minut dwukrotne trafił i za sprawą Bartłomieja Ciepieli i Daniela Bąka prowadził z Górnikiem już 2:0. Odpowiedź Mateusza Hołowni tuż przed przerwą pozwoliła wierzyć gościom, że można odwrócić losy meczu. Tak też się stało. W drugiej połowie do siatki trafił Paweł Jaroszyński. Mecz drużyn walczących o utrzymanie zakończył się więc remisem.
Wieczorem w Krakowie doszło do meczu liderującej Wisły ze znakomitą w 2026 roku Puszczą Niepołomice. Na pierwszego gola trzeba było czekać do końcówki pierwszej połowy. Dośrodkowanie Jakuba Krzyżanowskiego wykorzystał grający w roli środkowego napastnika Frederico Duarte i pokonał Michała Perchela.
Po zmianie stron ucieszyli się kibice gości. Do siatki trafił Amarildo Gjoni, doprowadzając do wyrównania. Błąd popełnił Patryk Letkiewicz, przepuszczając strzał przy bliższym słupku.
Kolejne minuty przyniosły dwie kolejne bramki. Najpierw w podbramkowym zamieszaniu największym sprytem wykazał się Jordi Sanchez, a następnie - kolejne złe zachowanie Letkiewicza wykorzystał Gjoni. Drugie trafienie Albańczyka przesądziło o wyniku. Mecz zakończył się remisem 2:2.
To nie koniec emocji w 30. kolejce I ligi. W sobotę rozegrane zostaną cztery mecze: ŁKS - Stal Rzeszów, Pogoń Siedlce - Miedź Legnica, Polonia Warszawa - Chrobry Głogów i Stal Mielec - Śląsk Wrocław. W niedzielę odbędą się spotkania Wieczystej Kraków z GKS Tychy i Odry Opole z Polonią Bytom. W poniedziałek dokończenie kolejki w Chorzowie. Miejscowy Ruch zmierzy się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Wisła po piątkowej wygranej umocniła się na pozycji lidera I ligi. Ma 61 punktów i o 10 oczek wyprzedza zespół Śląska Wrocław. Puszcza zajmuje 8. pozycję i traci punkt do strefy barażowej.