Kompromitacja Bayernu. "Wstyd i hańba. Niewytłumaczalne"

Trzecioligowe 1. FC Saarbruecken na pewno długo będzie wspominać wtorkowe wyeliminowanie Bayernu Monachium w drugiej rundzie Pucharu Niemiec po wygranej 2:1. Bawarczycy ponieśli kompromitującą porażkę, którą ocenił legendarny zawodnik tego zespołu Lothar Matthaeus. W rozmowie z "Bildem" podkreślił, że to najbardziej wstydliwa porażka Bayernu od blisko 30 lat.
Lothar Matthaeus komentuje kompromitację Bayernu Monachium
fot. AP Photo / @SkySportsNews

Bayern Monachium był głównym bohaterem ogromnej sensacji w drugiej rundzie Pucharu Niemiec. Mistrzowie kraju przegrali 1:2 z trzecioligowym 1. FC Saarbruecken po golu w doliczonym czasie gry. "Katastrofa", "blamaż", "kompromitacja", "wstyd" - to słowa, które najczęściej pojawiają się w niemieckich mediach pod adresem drużyny Thomasa Tuchela. To już czwarta z rzędu edycja Pucharu Niemiec, której Bayern nie tylko nie wygra, ale nie dojdzie nawet do półfinału.

Zobacz wideo Bartman odpowiada na zaczepki piłkarza: Drobny cwaniaczek

Legenda Bayernu Monachium nie przebiera w słowach. "Niewytłumaczalne"

Do grona krytyków Bayernu po tym spotkaniu dołączył były piłkarz i legenda tego klubu Lothar Matthaeus. - To najbardziej wstydliwa porażka Bayernu od 1994 roku i przegranej z TSV Vestenbergsgreuth (0:1). Jednak odpadnięcie z pucharu cztery lata z rzędu jest wstydem i hańbą dla takiego klubu jak Bayern. Najpierw porażka z drugoligowym Kiel, następnie 0:5 z Gladbach, przegrana u siebie z Freiburgiem, a teraz porażka z Saarbruecken. To jest niewytłumaczalne - grzmiał mistrz świata z 1990 roku w rozmowie z "Bildem".

- Tuchel dużo zaryzykował w tym meczu. Jeśli byłbym na jego miejscu, to desygnowałbym do gry najsilniejszy skład i zaczął go zmieniać w 50 czy 60 minucie. Niefortunne było niewpuszczenie Harry'ego Kane'a. Z drugiej jednak strony na boisku była wystarczająca liczba doświadczonych zawodników, żeby wygrać ten mecz - dodawał Matthaeus. 

Zdaniem byłego reprezentanta Niemiec ostatnie dobre wyniki pudrowały słabą grę Bayernu. - Brakowało naturalności, dominacji Bayernu nad rywalem. Było mnóstwo szczęścia w wygranych w Kopenhadze, Moguncji czy Stambule. Zespół nie wygląda na stabilny i brakuje mu automatyzmów. Nie widzę w nim większego rozwoju - analizował. Zgodził się także ze słowami Thomasa Muellera, który skrytykował kolegów z zespołów za to, że ci nie podziękowali za doping swoim kibicom

Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl

Bayernowi Monachium pozostała gra w Bundeslidze i Lidze Mistrzów

Drużyna Thomasa Tuchela miała w tym sezonie szansę na cztery trofea. W sierpniu Bawarczycy przegrali 0:3 mecz o Superpuchar Niemiec z RB Lipsk. Teraz są już poza burtą w krajowym pucharze i zostaje im tylko gra w Bundeslidze oraz Lidze Mistrzów. Kolejny mecz rozegrają właśnie w lidze w sobotę 4 listopada w hicie kolejki przeciwko Borussii Dortmund. Aktualnie Bayern zajmuje drugie miejsce w tabeli i traci dwa punkty do pierwszego Bayeru Leverkusen.

Więcej o: