Dopiero co spadli z Ekstraklasy. Idą potężne zmiany

Arkę Gdynia po spadku z Ekstraklasy czeka prawdziwa rewolucja. Poza pewnymi roszadami w składzie dojdzie w niej do kolejnej zmiany trenera. Według "Przeglądu Sportowego" klub postawi na szkoleniowca z... Czech, co jest elementem szerszej strategii. Arka ma bowiem zyskać silnego partnera właśnie z tego kraju. Na czym ma to wszystko polegać?
DLOGD
Fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Arka Gdynia nie zdołała utrzymać się w Ekstraklasie. W pierwszym sezonie po awansie zajęła dopiero 17. miejsce w tabeli, wyprzedzając jedynie Bruk-Bet Termalicę Nieciecza i spadła z powrotem do I ligi. Wynik z pewnością nie satysfakcjonuje władz klubu, dlatego te już szykują spore zmiany. I nie chodzi tu tylko o stanowisko trenera.

Zobacz wideo Żelazny ostro o reprezentacji Polski: Mam pretensje do podejścia. Ukraińcy mieli cel

Media: Arka Gdynia wybrała nowego trenera. Zaskakujący kierunek

Te na początku rozgrywek zajmował Dawid Szwarga. Były szkoleniowiec Rakowa Częstochowa, który wprowadzał Arkę do Ekstraklasy, został zwolniony pod koniec marca. Jego miejsce zajął Dariusz Banasik, ale po spadku również stracił pracę. Kto będzie jego następcą? Zdaniem "Przeglądu Sportowego" wybór padnie na Czecha - Marka Jarolima i będzie to tylko część większego planu.

Arka - wedłu wspomnianego źródła - rozpoczyna właśnie bliską współpracę z czeskim gigantem, mistrzem tego kraju i uczestnikiem ostatniej edycji Ligi Mistrzów - Slavią Praga. To właśnie w niej Jarolim stawiał swoje pierwsze kroki jako trener. Prowadził tamtejsze drużyny młodzieżowe oraz drugi zespół. Od października zeszłego roku był natomiast szkoleniowcem MFK Karvina, z którą wywalczył Puchar Czech. 

Zobacz też: Gdzie zagra Wieczysta w Ekstraklasie? Niepokojące słowa Królewskiego

Arka rozpoczyna współpracę z czeskim gigantem

Zespół ten był dotychczas ze Slavią w świetnej komitywie. Ta oddawała mu swoich piłkarzy na wypożyczenie, dzięki czemu mogli się oni ogrywać na wysokim poziomie. Ostatnio jednak czeską piłką wstrząsnęła afera z ustawianiem meczów, w którą zamieszany jest jeden z piłkarzy oraz prezes Karviny, a zarazem burmistrz miasta. W tej sytuacji współpraca ma zostać zakończona.

Miejsce Karviny w pewnym sensie ma więc zająć Arka. I nie sprowadza się to tylko do zatrudnienia Jarolima. Czesi mają: "zaangażować się na poziomie właścicielskim". Wykupią oni część udziałów, ale pakiet większościowy oraz kontrolę nadal będzie miał Marcin Gruchała. Zdaniem "Przeglądu Sportowego" negocjacje są już bliskie finalizacji, a wszystko powinno zostać dopięte na dniach.

Więcej o: