Wieczysta Kraków w przyszłym sezonie po raz pierwszy w historii zagra w Ekstraklasie. Jeszcze do niedawna osiedlowy klub, który w ciągu sześciu lat pięć razy awansował do wyższej ligi, ma jednak jeden problem. Chodzi o stadion. Jego domowy obiekt przy ulicy Chałupnika, mogący pomieścić niecałe 1,5 tys. kibiców, nie spełnia ekstraklasowych wymogów. We wniosku licencyjnym Wieczysta wpisała więc stadion Wisły i wydawało się, że to na nim zagra w przypadku awansu. Teraz nie jest to już takie pewne.
Wszystko przez poniedziałkowy wpis współwłaściciela i prezesa Wisły, Jarosława Królewskiego. - Ehh… widziałem wczoraj kilka wywiadów, na temat tego, że KS Wieczystej NALEŻY się gra przy Reymonta 22... po raz kolejny przenoszenie dyskusji do mediów szkodzi partnerskim relacjom. Chciałbym podkreślić, że sprawa ta jest znacznie bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka - rozpoczął, czym zasugerował, że sprawa wcale nie jest przesądzona.
Królewski w obszernym tłumaczeniu podkreślał, że Wisła jest największym najemcą stadionu (ten jest własnością miasta) i od lat ponosi duże koszty związane z jego funkcjonowaniem. Inwestowała również w poprawienie jakości murawy i infrastruktury. - Bez takich inwestycji, jak np. lampy do doświetlania murawy i inne, nie ma możliwości obsłużenia dwóch zespołów bez wpływu na jakość boiska, a co za tym idzie - na wynik sportowy. To wszystko trzeba wypracować wspólnie - dodał.
Zobacz też: Zagraniczne media piszą o tym, co się stało na meczu Polska - Ukraina. "Napięcie"
Dał też jasno do zrozumienia, że jeśli odpowiednia jakość murawy nie zostanie zapewniona, to Wieczysta ani żaden inny klub nie może liczyć na odstąpienie stadionu. - Stan boiska jest warunkiem brzegowym całej dyskusji, a nie kwestią drugorzędną. Dla nas performance i przewaga własnego boiska to sprawy kluczowe w Ekstraklasie - stwierdził Królewski.
Przypomniał także, że Wisła i Wieczysta nie zawarły ws. dzielenia stadionu żadnej umowy, a udzielona promesa jest jedynie: "wyrazem gotowości do rozmów". - Jesteśmy otwarci na rozmowy i współpracę, ale nie możemy zgodzić się na rozwiązania, które mogłyby ograniczać możliwości rozwoju Wisły lub generować dla niej dodatkowe ryzyka. Każda decyzja w tej sprawie będzie podejmowana przede wszystkim z perspektywy dobra Wisły Kraków - czytamy dalej.
Nie oznacza to jednak, że Wieczystej na stadionie Wisły na pewno nie zobaczymy. - Wierzę, że możliwe jest wypracowanie rozwiązań korzystnych dla wszystkich stron, ale wymaga to odpowiedzialności, wzajemnego szacunku i świadomości roli, jaką Wisła Kraków od ponad wieku odgrywa w historii Krakowa i polskiego sportu. Proszę mi wybaczyć, ale w tej sprawie będę kierował się wyłącznie interesem Wisły Kraków - podsumował Królewski.
Wieczysta Kraków poza swoim stadionem grała już w rozgrywkach I ligi. Wówczas nie uzyskała zgody Wisły na dzielenie obiektu i z konieczności przeniosła się do Sosnowca. Przy Reymonta rozgrywała jedynie mecze derbowe z Wisłą oraz baraże o Ekstraklasę. W niedzielnym finale pokonała na nim Chrobrego Głogów 2:1.