Sensacja w meczu Wisły Kraków! Nie tego się spodziewali

Wisła Kraków rozczarowała w 17. kolejce I ligi. Porażki nie poniosła, ale remis 0:0 z Pogonią Siedlce na wyjeździe z pewnością drużyny nie zadowala. Widać było, że nie jest to najlepszy dzień piłkarzy Mariusza Jopa. Mieli duże problemy z kreowaniem groźnych akcji i sforsowaniem defensywy rywali. Ba, to gospodarze byli drużyną konkretniejszą. Brakowało jednak szczęścia.
Pogoń Siedlce - Wisła Kraków
Screen z TVP Sport

Wisła Kraków jest wielkim faworytem do awansu do ekstraklasy. Od czasu spadku tak blisko jeszcze nie była. Przed przerwą na mecze kadry zaliczyła jednak poważną wpadkę. Poniosła pierwszą domową porażkę w sezonie, ulegając 1:2 Polonii Warszawa. W niedzielę 23 listopada miała więc okazję do rehabilitacji. Tego dnia mierzyła się na wyjeździe z Pogonią Siedlce. 

Zobacz wideo Papszun pasuje do Legii? Kosecki: Nie ma trenera, który nie chciałby poprowadzić tego klubu

Dość ospała pierwsza połowa. Goli na stadionie w Siedlcach brak

Pierwsza połowa była dość wyrównana, ale więcej groźnych i konkretniejszych akcji miała Pogoń, m.in. w 16. minucie, kiedy to obrońca Wisły wybił piłkę z linii bramkowej. Cztery minuty później gospodarze ponowili atak, znów zrobiło się groźnie. Ekipa z Siedlec zmyliła defensywę krakowian, ale okazji, praktycznie 100-procentowej nie wykorzystał Szuprytowski. W pierwszej połowie Pogoń oddała sześć strzałów, z czego cztery były celne.

A jak to wyglądało po stronie Wisły? Ośmiokrotnie uderzała na bramkę, ale tylko dwa strzały skierowano w jej światło. Żadna okazja, ani krakowian, ani Pogoni nie zakończyła się jednak golem. Na nie kibice liczyli w drugiej odsłonie spotkania. Czy się pojawiły?

Wisła nie dała rady. Remis w Siedlcach

Mocniej do pracy zabrali się goście. Znów brakowało jednak skuteczności. Mieli problem, by sforsować obronę gospodarzy. Jedną z lepszych okazji w tym meczu mieli w 81. minucie. Doszło do zamieszania w polu karnym, jeden z zawodników uderzył na bramkę, ale tam czujnie stał golkiper Pogoni. Sparował futbolówkę na słupek. - Czy Wiśle uda się podbić Siedlce w końcówce? - zastanawiali się komentatorzy. Ostatecznie ta sztuka się nie udała, choć w trzeciej minucie doliczonego czasu gry blisko bramki był Duda. Pogoń cudem się uratowała.

Zobacz też: Fatalna wpadka Realu. Popełnili niewybaczalny błąd. 

Pogoń Siedlce - Wisła Kraków 0:0

Co remis oznacza dla Wisły? Umocniła się na pierwszej lokacie. Po 17 kolejkach ma 39 punktów na koncie. Ostatniej porażki nie powetowała więc w taki sposób, w jaki z pewnością oczekiwała. A jak wygląda sytuacja Pogoni Siedlce? Awansowała na 11. lokatę. Ma 22 "oczka" na koncie. Do strefy barażowej traci pięć punktów.

Więcej o: