Najbogatszy piłkarz świata został bez klubu. Kontrakt rozwiązany

CS Maritimo poinformowało o rozwiązaniu kontraktu za porozumieniem stron z 23-letnim Faiqiem Bolkiahem. Tym samym najbogatszy piłkarz na świecie jest dostępny do wzięcia bez kwoty odstępnego.

Faiq Bolkiah cieszył się dużym zainteresowaniem w mediach ze względu na swoje pochodzenie. Co prawda skrzydłowy urodził się w Stanach Zjednoczonych, natomiast reprezentuje kadrę Brunei. Bolkiah jest synem sułtana Brunei, a wartość majątku rodzinnego wynosi około 20 miliardów dolarów. Z kolei jego ojciec, Jefri Bolkiah jest właścicielem co najmniej 2300 samochodów, a na jego imprezie urodzinowej w 2005 roku śpiewał Michael Jackson.

Zobacz wideo "Gdyby Lewandowski grał w tym klubie, miałby co najmniej jedną Złotą Piłkę"

Oficjalnie: Najbogatszy piłkarz na świecie znów bez pracy. Kibice z Brazylii żartują

CS Maritimo wydało oficjalny komunikat, w którym poinformowało o przedwczesnym zakończeniu współpracy z Faiq Bolkiahem. Skrzydłowy dołączył do drużyny z Funchal we wrześniu zeszłego roku na zasadzie wolnego transferu. Bolkiah jednak nie doczekał się debiutu w pierwszym zespole i dostawał niewiele szans w drużynie rezerw. "Dziękujemy Faiqowi za jego zaangażowanie i życzymy mu wszystkiego najlepszego" - napisał klub.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Tym samym Bolkiah jest dostępny do wzięcia bez kwoty odstępnego, do czego nawiązali kibice z Brazylii na Twitterze. "Może zgodzi się na transfer do Corinthians i przy okazji pożyczy trochę pieniędzy?" - pyta jeden z fanów. "Takiego piłkarza to Fluminense powinno pilnie sprowadzić" - dodaje inny internauta. Na ten moment nie wiadomo, jakie kluby są zainteresowane podpisaniem umowy z Bolkiahem. 23-latek zawsze chciał zostać piłkarzem - nie dla pieniędzy, bo tych mu nie brakuje, ale z pasji.

Faiq Bolkiah zyskał szczególny rozgłos podczas gry na Wyspach Brytyjskich. Reprezentant Brunei występował w drużynach młodzieżowych Southampton, Chelsea oraz Leicester City, ale ostatecznie w żadnym z klubów nie zrobił furory. "Nie mieliśmy pojęcia, że jest księciem czy jakimś tam innym monarchą. To bardzo skromny gość. O jego bogactwie dowiedzieliśmy się, dopiero gdy pojechaliśmy na turniej do Singapuru" - mówił Rugare Musendo, który spotkał się z Bolkiahem podczas testów w Arsenalu.

Więcej o: