Jedno słowo... Tak angielskie media oceniły Łukasza Fabiańskiego po popisie

West Ham United spada z czwartego miejsca w tabeli Premier League po porażce 0:2 z Arsenalem. Jednym z najlepszych piłkarzy Młotów był Łukasz Fabiański, co znalazło też odzwierciedlenie w ocenach angielskich mediów.

Derby Londynu na Emirates Stadium były bezpośrednim starciem o czwarte miejsce w tabeli Premier League po 17 kolejkach. Mimo że Łukasz Fabiański dwoił się i troił między słupkami, to lepszy okazał się jego były zespół, który wygrał 2:0. Bramki dla Arsenalu zdobywali Gabriel Martinelli oraz Emil Smith-Rowe i dzięki temu Kanonierzy mają punkt przewagi nad Młotami. Gole dla drużyny ze stolicy Anglii padały w drugiej połowie spotkania.

Zobacz wideo Nagroda Lewandowskiego obiektem kpin. "Wyglądała, jakby została zrobiona rano"

Wszystkie angielskie media są zgodne w ocenie Łukasza Fabiańskiego. Po prostu fantastyczny

Łukasz Fabiański ostatecznie nie zdołał zachować szóstego czystego konta w sezonie w barwach West Hamu United. Angielscy dziennikarze byli wyjątkowo zgodni i większość z nich uznała byłego reprezentanta Polski najlepszym piłkarzem Młotów. "To był fantastyczny występ przeciwko byłej drużynie. Najpierw obronił rzut karny, a potem sparował piłkę uderzoną przez Kierana Tierneya na poprzeczkę" - pisze portal football.london, który przyznał Fabiańskiemu ocenę 8/10.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Tabloid "London Evening Standard" też był zachwycony grą byłego bramkarza Arsenalu. "Zanotował kilka fantastycznych interwencji w pierwszej połowie, zatrzymując Alexandre'a Lacazette'a i Kierana Tierneya, a potem obronił rzut karny uderzany przez Francuza" - czytamy w argumentacji. "Fabiański wielokrotnie powstrzymywał swój były klub w powrocie na Emirates. Udało mu się to także przy rzucie karnym" - to z kolei opinia portalu 90min.com.

Przymiotnik "fantastyczny" dla polskiego bramkarza znalazł się w ocenie portalu Yahoo Sport. "To były fantastyczne interwencje w pierwszej połowie, dzięki którym Lacazette i Tierney nie strzelili goli. Później Fabiański obronił rzut karny, uderzany przez kapitana Arsenalu" - argumentują dziennikarze. "Po pierwszej połowie Łukasz miał kilka świetnych interwencji na koncie. Uratował zespół, broniąc jedenastkę wykonywaną przez Lacazette'a" - uważa portal westhamzone.com.

Więcej o: