Wisła Kraków udanie rozpoczęła zmagania w Lidze Europy i bez większych problemów wyeliminowała kosowskie KF Llapi. Bohaterem został nie kto inny jak Angel Rodado, który dwukrotnie trafił do siatki. W następnej rundzie piłkarze Kazimierza Moskala zmierzą się za to z Rapidem Wiedeń. "Wiedeń to miasto kolejnego rywala Wisły Kraków w Lidze Europy. Wielokrotnie trudniejszego niż KF Llapi. Rapid Wiedeń to czwarty zespół minionego sezonu austriackiej Bundesligi" - przekazał Bartosz Królikowski ze Sport.pl.
UEFA postanowiła ostatnio ukarać Wisłę Kraków grzywną za zachowanie kibiców, którzy w spotkaniu z KF Llapi zdecydowali się odpalić środki pirotechniczne. Tym samym klub musi zapłacić 50 tys. euro (215 tys. zł), a dodatkowo karę 8 tys. euro za blokowanie przez fanów wyjść ewakuacyjnych w poszczególnych sektorach.
Podczas meczu z Llapi na trybunach stadionu Wisły zasiadło aż 24 403 widzów, co było rekordem w XXI wieku. Prezes klubu poinformował w środę, że wynik zostanie jednak przebity w najbliższy czwartek. "Już dziś wiemy, że jutro na stadionie zasiądzie maksymalna dopuszczalna tego dnia liczba kibiców - ponad 30 000 fanów" - napisał na portalu X.
"Przed nami wielkie piłkarskie święto, którego dawno na poziomie europejskim nie było w Krakowie. Powalczymy o to, aby swoją przygodę w pucharach przedłużyć - nawet gdy nie jesteśmy faworytem tego pojedynku. Bawcie się dobrze i ściskamy kciuki za Białą Gwiazdę! Do boju Armio!" - dodał. Trener będzie miał już do dyspozycji m.in. Łukasza Zwolińskiego, który ostatnio porozumiał się w sprawie dwuletniego kontraktu. - Rapid to drużyna, z którą można rywalizować - stwierdził podczas konferencji prasowej.
Wisła Kraków zmierzy się z Rapidem w czwartek 25 lipca o godz. 18. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej z tego spotkania w serwisie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. Jeśli Wisła awansuje do kolejnego etapu, to przyjdzie jej zagrać ze zwycięzcą pary Ruzomberok - Trabzonspor.