Szymański miał "ciężki start w Feyenoordzie". Zagadka zejścia Polaka rozwiązana

"Marcus Pedersen i Sebastian Szymański rozpoczynają ciężki start w Feyenoordzie po porażce z Lazio" - piszą włoscy dziennikarze po debiucie Polaka w Lidze Europy z nowym zespołem. 23-latek został oceniony przeciętnie, a do tego zakończył spotkanie na pierwszej połowie. Jak się okazało, doznał kontuzji.

Choć Sebastian Szymański był wyróżniającym się piłkarzem na tle słabiutkiego Feyenoordu, to opuścił boisko już po pierwszej połowie meczu Ligi Europy. Lazio ostatecznie pokonało holenderski klub 4:2, ale wynik nie odzwierciedla przebiegu spotkania. Ekipa Maurizio Sarriego była znacznie lepsza.

Zobacz wideo Hit. Lewandowski tańczył z ojcem Boatenga. "Nie wychodziłby z dyskoteki"

Szymański kontuzjowany i przeciętnie oceniony

Teraz wiadomo już, dlaczego Szymański nie wyszedł po przerwie na murawę. Holenderskie media donoszą bowiem, że pomocnik nie był w stanie kontynuować gry z powodu kontuzji ścięgna udowego. Nie wiadomo, czy Polak będzie mógł wystąpić w meczu ligowym ze Spartą Rotterdam.

Odrażające sceny w trakcie minuty ciszy poświęconej królowej Elżbiecie IIOdrażające sceny w trakcie minuty ciszy dla Elżbiety II. Sędzia musiał ją przerwać [WIDEO]

Arne Slot ma teraz ból głowy, bo Szymański nie jest jedynym pomocnikiem, który ma kłopoty zdrowotne. Lutsharel Geertruida ma mononukleozę i przez kilka tygodni nie będzie mógł stanowić o sile holenderskiego zespołu. 

Nim jednak Szymański pożegnał się z boiskiem, zanotował 15 kontaktów z piłką, zaliczył trzy celne podania (na sześć prób) i zanotował dwa udane dryblingi. Liczby może nie imponują, ale to Lazio zdecydowanie przeważało, a Szymański, biegający bliżej lewej flanki, i tak w pierwszej części wyróżnił się na tle kolegów. 

Mimo wszystko polski pomocnik nie zasłużył na wysokie noty. "Marcus Pedersen i Sebastian Szymański rozpoczynają ciężki start w Feyenoordzie po porażce z Lazio. Obaj gracze otrzymują 4 za występ w Rzymie. Szymańskiego w przerwie zdjął trener Arne Slot" - czytamy na vi.nl. Dziennikarze tego medium w skali 1-10 najwyżej ocenili Alirezę Jahanbakhsha (6,5), który zastąpił na boisku Szymańskiego. 

Niezbyt wysoką ocenę 23-latkowi wystawił "VoetbalPrimeur". "Polak rozegrał też przeciętny mecz we Włoszech. Pomocnik kilka razy oddał piłkę niechlujnie. Udało mu się też dwukrotnie oddać strzał, ale bez powodzenia. Szymański został zastąpiony przez Jahanbakhsha w przerwie" - czytamy w artykule. Ostatecznie Polakowi przyznano notę 4 na 10. 

Grę Feyenoordu ocenili także Włosi. "La Gazzetta dello Sport" nie do końca zgadza się z notami Holendrów dla Szymańskiego i przyznaje polskiemu piłkarzowi wyższą ocenę - 5/10. "Nie mógł znaleźć pozycji, zmusił Provedela przy drugim strzale do parady w locie. Zszedł po końcu pierwszej połowy" - napisali dziennikarze w uzasadnieniu.

Za tydzień rywalem Feyenoordu będzie Sturm Graz, który ograł 1:0 Midtjylland. Z Duńczykami w 2. kolejce zagra Lazio. 

Więcej o: