Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Porażka Lecha Poznań z Rangers FC. Znacznie słabsza gra Kolejorza po przerwie

Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Rangers FC 0:1. Zdecydowała druga połowa, znacznie słabsza w wykonaniu polskiego zespołu w porównaniu do pierwszych 45 minut.

W pierwszym meczu fazy grupowej Ligi EuropyLech przegrał u siebie z Benfiką 2:4. Z kolei Rangersi ograli na wyjeździe Standard Liege 2:0. Faworytem spotkania w Szkocji byli gospodarze, ale polscy kibice liczyli, że Kolejorz wróci do kraju co najmniej z remisem.

Zobacz wideo "Moim marzeniem jest zdobycie medalu dla Polski". Kulisy gali Suzuki Boxing Night 3

Jakub Moder w barwach BrightonJakub Moder tłumaczy wybór nowego klubu. "Plan jest klarowny. Szybko podjąłem decyzję"

Dobry początek Lecha

Pierwsza połowa była całkiem udana w wykonaniu gości z Poznania. Nie pozwoli gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Ci oddali tylko jeden strzał na bramkę Bednarka, w dodatku niezbyt groźny. Lech grał odważnie, podchodził wysoko do pressingu. Zdominował momentami środek pola, a szczególnie dobrze prezentował się Jakub Moder, chwalony ostatnio za występy w reprezentacji Polski.

Światowy gigant sponsorem Lecha Poznań. Światowy gigant sponsorem Lecha Poznań. "Mają ochotę na więcej"

W obronie Lech był solidny, gorzej z atakiem. Brakowało konkretnych sytuacji, strzałów. Najgroźniej było w samej końcówce, gdy w 43. minucie Czerwiński zagrał z prawej strony do Ishaka, a ten niewiele się pomylił. W pierwszej połowie w Szkocji to był inny Lech niż ten z Benfiką. Mniej efektowny - co nie może dziwić, bo brakowało m.in. Tiby i Kamińskiego - ale za to bardzo konsekwentny i skuteczny w obronie.

Znów Morelos

Polski zespół dobrze wszedł w drugą połowę. Najpierw świetny rajd w 48. minucie przeprowadził Czerwiński, ale do jego podania nie doszedł żaden z kolegów w polu karnym. Cztery minuty później Rogne groźnie uderzył głową po rzucie wolnym. W kolejnych minutach gospodarze zaczęli dominować, a graczom Lecha wyraźnie brakowało sił. Trudny moment wykorzystał Morelos, który w 68. minucie dał strzałem głową prowadzenie Rangersom. Kolumbijski napastnik trzy minuty wcześniej wszedł na boisko. Jest przekleństwem dla polskich drużyn, bo rok temu to po jego bramce Szkoci pokonali Legię Warszawa w eliminacjach Ligi Europy.

Kolejorz próbował odpowiedzieć. Groźnie uderzał Marchwiński, wcześniej Czerwiński podawał nie w tempo. Lech znów atakował wyżej gospodarzy, znów był groźny. W 88. minucie z daleka uderzał Ishak. Na więcej nie było dziś stać gości z Poznania. Przegrali z Rangers FC 0:1.