Po remisie 2:2 w Londynie rywalizacja pomiędzy Arsenalem a Bayernem Monachium przeniosła się do Niemiec. Na własnym stadionie lepsi okazali się Bawarczycy, którym skromna wygrana 1:0 zapewniła awans do półfinału Ligi Mistrzów. Po spotkaniu rozpętała się burza wśród fanów angielskiego zespołu, którzy obwijają jednego zawodnika za całe niepowodzenie.
Jedynego gola w meczu zdobył Joshua Kimmich, który kapitalnie urwał się defensorom w polu karnym i wypracował sobie pozycję do strzału głową. Kompletnie niepilnowany Niemiec nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem piłki do siatki i zapewnił monachijczykom awans do półfinału. Kibice Arsenalu uważają, że rywal zdobył gola dzięki ich zawodnikowi.
Jako kozła ofiarnego fani angielskiego zespołu wybrali Gabriela Martinelliego. To właśnie Brazylijczyk gonił Kimmicha i odpuścił w najważniejszym momencie. 22-latek nie przeszkadzał rywalowi w polu karnym, czego nie mogą wybaczyć mu kibice.
"Jedyne zagrożenie, jakie dziś stworzył, to pod własną bramką" - czytamy w mediach społecznościowych. " "Był okropny, w sumie od jakiegoś czasu jest" - dodaje kolejny z kibiców. Fani zarzucają Martinelliemu, że nie tylko odpuścił w obronie, ale podczas jednej z akcji ofensywnych w 30. minucie meczu powinien wyłożyć piłkę do niepilnowanego Takehiro Tomiyasu.
"Dlaczego on tego nie zrobił?" - pyta jeden z kibiców. "Stracił naszą najlepszą szansę, a później stracił zawodnika przy bramce" - dodaje inny. "Gonił Kimmicha i nagle się zatrzymał. Arteta ma wiele pomysłów taktycznych, ale nie potrafi nauczyć zawodników, jak pilnować rywali w polu karnym" - głosi kolejna opinia.
Gabriel Martinelli w tym sezonie zdobył osiem goli i zaliczył pięć asyst w 38 występach. W dwumeczu przeciwko Bayernowi Monachium nie spisał się jednak najlepiej, co jest potwierdzeniem jego gorszej dyspozycji w ostatnich tygodniach. Brazylijczyk nie brał udziału w akcji bramkowej od 4 marca, kiedy to strzelił gola i asystował w wygranym 6:0 meczu z Sheffield United.