Fani Arsenalu wskazali winnego. Są wściekli. "Największe zagrożenie"

Arsenal przegrał 0:1 z Bayernem Monachium w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i pożegnał się z rozgrywkami. Jedynego gola w spotkaniu zdobyło Joshua Kimmich, a fani angielskiego zespołu znaleźli już winnego tego trafienia. Jeden z graczy został negatywnie oceniony przez kibiców i to jemu przypisano środową porażkę. "Największe zagrożenie stworzył pod naszą bramką" - czytamy.

Po remisie 2:2 w Londynie rywalizacja pomiędzy Arsenalem a Bayernem Monachium przeniosła się do Niemiec. Na własnym stadionie lepsi okazali się Bawarczycy, którym skromna wygrana 1:0 zapewniła awans do półfinału Ligi Mistrzów. Po spotkaniu rozpętała się burza wśród fanów angielskiego zespołu, którzy obwijają jednego zawodnika za całe niepowodzenie. 

Zobacz wideo Jaki jest bilans walk ulicznych Piotra Liska? "Przegrałem z trzy walki"

Fani Arsenalu znaleźli kozła ofiarnego po porażce z Bayernem Monachium. "Jak zwykle"

Jedynego gola w meczu zdobył Joshua Kimmich, który kapitalnie urwał się defensorom w polu karnym i wypracował sobie pozycję do strzału głową. Kompletnie niepilnowany Niemiec nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem piłki do siatki i zapewnił monachijczykom awans do półfinału. Kibice Arsenalu uważają, że rywal zdobył gola dzięki ich zawodnikowi. 

Jako kozła ofiarnego fani angielskiego zespołu wybrali Gabriela Martinelliego. To właśnie Brazylijczyk gonił Kimmicha i odpuścił w najważniejszym momencie. 22-latek nie przeszkadzał rywalowi w polu karnym, czego nie mogą wybaczyć mu kibice. 

"Jedyne zagrożenie, jakie dziś stworzył, to pod własną bramką" - czytamy w mediach społecznościowych. " "Był okropny, w sumie od jakiegoś czasu jest" - dodaje kolejny z kibiców. Fani zarzucają Martinelliemu, że nie tylko odpuścił w obronie, ale podczas jednej z akcji ofensywnych w 30. minucie meczu powinien wyłożyć piłkę do niepilnowanego Takehiro Tomiyasu. 

"Dlaczego on tego nie zrobił?" - pyta jeden z kibiców. "Stracił naszą najlepszą szansę, a później stracił zawodnika przy bramce" - dodaje inny. "Gonił Kimmicha i nagle się zatrzymał. Arteta ma wiele pomysłów taktycznych, ale nie potrafi nauczyć zawodników, jak pilnować rywali w polu karnym" - głosi kolejna opinia. 

Gabriel Martinelli w tym sezonie zdobył osiem goli i zaliczył pięć asyst w 38 występach. W dwumeczu przeciwko Bayernowi Monachium nie spisał się jednak najlepiej, co jest potwierdzeniem jego gorszej dyspozycji w ostatnich tygodniach. Brazylijczyk nie brał udziału w akcji bramkowej od 4 marca, kiedy to strzelił gola i asystował w wygranym 6:0 meczu z Sheffield United. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.