O Górniku Zabrze w ostatnich tygodniach jest bardzo głośno. Głównie za sprawą procesu prywatyzacji. Urzędująca prezydent miasta zadeklarowała, że chce sfinalizować go do końca obecnej kadencji. W grze rzekomo pozostaje trzech inwestorów. Polityczka zaproponowała też Lukasowi Podolskiemu obserwowanie prac komisji ds. sprzedaży klubu. Tyle tylko, że Niemiec odmówił i wsparł jej kontrkandydatkę w wyborach samorządowych. W ostatnich tygodniach piłkarz wbił też kilka szpilek władzom Górnika. W środowy wieczór nie wytrzymał po raz kolejny i wyjawił prawdę o tym, jak funkcjonuje klub.
- Kto mnie zna i jak każdy wie, od pierwszego dnia walczę dla Górnika na boisku, za boiskiem, jeśli chodzi o sponsorów, albo inwestorów. I będę to dalej robił - zapowiadał kilka dni temu Podolski. Już w przeszłości Niemiec podkreślał, jak wiele dobrego zrobił dla klubu, ale nie otrzymał za to choćby podziękowania. Po raz kolejny odniósł się do tej kwestii w podcaście "Czwarta trybuna".
- Nigdy nie usłyszałem: Lukas, dzięki, jak możemy Ci pomóc? Masz jakieś plany, w których możemy razem pracować? Jak z miasta nie usłyszysz nic takiego, to już wiesz, co to za ludzie. To czas na to, by pokazać im czerwoną kartkę. Jak oni nie szanują, tego co robisz… ja swoje dzieci uczę mówić 'dziękuję', a tam jest, k***a, atmosfera zazdrości. Jesteś tam wrogiem. To nie jest współpraca - grzmiał, cytowany przez Przemysława Langiera na X.
Co konkretnie zrobił Podolski dla klubu w ostatnich miesiącach? Okazuje się, że odpowiadał m.in. za organizację obozów. Angażował się również w transfery zawodników. - Za Yokotę to ja ze swojej torebki zapłaciłem 30 tys., żeby mógł tu przyjść, samolot mu też opłaciłem. Teraz Ennali - może kolejny transfer będzie, jak tak dalej pójdzie - podkreślał.
Podolski sprowadził też inwestorów do Górnika. Problem w tym, że władze nie podjęły kroków, by sfinalizować transakcję. Podolski nie gryzł się w język i w jeszcze ostrzejszych słowach zaatakował działaczy. - Dzwonię do inwestorów i pytam, czy coś się ruszyło. I słyszę, że nic. Każdy z trzech to samo mówi. To chyba wynika, że z jedną ze stron jest problem. Kłamie, albo nie chce sprzedać. Powiedzcie to wprost, a nie 'Lukas, jak masz inwestorów, to przyprowadź' - dodawał.
Bardzo szybko na ujawnione przez Podolskiego fakty zareagował Zbigniew Boniek. "Lukas Podolski, u nasz szybko zapominają, poza tym bardziej lubią szaraków, przeciętnych. Taka cecha narodowa" - nie pozostawił wątpliwości były prezes PZPN na X. Na koniec okazał wsparcie piłkarzowi. "Trzymaj się" - pisał.
Górnik radzi sobie solidnie w rundzie wiosennej. Zajmuje siódmą lokatę, ale do prowadzącej Jagiellonii Białystok traci zaledwie siedem punktów. Teoretycznie ma więc realne szanse na włączenie się do walki o mistrzostwo Polski.