Xavi ocenił mecz Barcelony. Nawiązał do Lewandowskiego. "Nie szukam wymówek"

Choć FC Barcelona wygrała 1:0 z Porto w Lidze Mistrzów, to nie zaprezentowała się najlepiej. Popełniła sporo błędów, a na dodatek musiała radzić sobie bez najlepszych zawodników, w tym Roberta Lewandowskiego. To właśnie kontuzja Polaka była jednym z największych problemów drużyny, o czym na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział Xavi. - Zespół cierpiał, ale podjął odpowiedni wysiłek, by wywalczyć cenne punkty - mówił.

W środowy wieczór FC Barcelona triumfowała 1:0 z FC Porto po golu Ferrana Torresa, ale jej gra pozostawiała wiele do życzenia. Piłkarze Xaviego Hernandeza zachowywali się nerwowo i często tracili piłkę. Na dodatek już od 34. minuty musieli mierzyć się z poważnym osłabieniem - wówczas murawę opuścił Robert Lewandowski, który ucierpiał po wślizgu Carmo i nie był w stanie kontynuować gry. Na domiar złego na 20 minut przed końcem spotkania problemy żołądkowo-jelitowe zgłosił Lamine Yamal. Mimo wszystko Katalończykom udało się dopisać trzy cenne punkty. 

Zobacz wideo Oto przyszły selekcjoner? "Limitem jest niebo"

Xavi podsumował mecz FC Barcelony z Porto. Kontuzja Lewandowskiego najbardziej kosztowna w meczu

O tym, jak ważne było to zwycięstwo mówił Xavi na pomeczowej konferencji prasowej. Stwierdził wprost, że jest zadowolony z zaangażowania zespołu, mimo że ten nie imponował stylem gry. Duży wpływ na taki stan rzeczy miały problemy zdrowotne kluczowych zawodników, w tym Lewandowskiego.

- Nie szukam wymówek, ale zdarzyło się wiele rzeczy, które sprawiły nam spore trudności. Kontuzja Roberta, niedyspozycja Yamala. Mimo wszystko uważam, że pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Choć zanotowaliśmy kilka niepotrzebnych strat, to zdobyliśmy gola - podkreślił. Dodał też, że brak Lewandowskiego był bardzo kosztowny dla zespołu. - Rywal naciskał, a my musieliśmy grać długie piłki. Niestety kontuzji doznał ten zawodnik, który dobrze radzi sobie z takimi podaniami - kontynuował. 

Mimo wszystko Xavi był zadowolony z wyniku. - Brakowało nam spokoju i cierpliwości, szczególnie w drugiej partii. Zespół cierpiał, ale podjął odpowiedni wysiłek, by wywalczyć cenne punkty. To jest Liga Mistrzów i jakakolwiek strata kosztuje - kontynuował.

Co dalej z Lewandowskim? Xavi nie pozostawia wątpliwości

Xavi zabrał też głos w sprawie kontuzji Lewandowskiego. Media donosiły, że Polak ma sporego siniaka na piszczelu. Poniekąd te informacje potwierdził szkoleniowiec. - Ma mocne stłuczenie. Zobaczymy, czy dojdzie do siebie do niedzieli - mówił. Wydaje się jednak, że jego występ w niedzielnym meczu z Granadą jest niezagrożony, choć wszystko będzie zależało od odczuć samego zawodnika

Więcej treści sportowych na stronie głównej Gazeta.pl

Ewentualne pogłębienie urazu mogłoby mieć fatalne skutki także dla reprezentacji Polski, która już w przyszłym tygodniu rozegra dwa kluczowe spotkania w kontekście eliminacji do Euro 2024. Najpierw zmierzy się z Wyspami Owczymi (12 października), a trzy dni później z Mołdawią.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.