Robert Lewandowski i FC Barcelona w środowy wieczór grali o zapewnienie sobie komfortu w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Po wygranej 5:0 z Royalem Antwerpia piłkarze Xaviego Hernandeza udali się do Portugalii na wyjazdowy mecz z FC Porto.
Od początku spotkania arbiter meczu Anthony Taylor pozwalał na wiele zawodnikom obu drużyn i efekt tego nadszedł błyskawicznie. Już na początku meczu Carmo brutalnie wszedł w nogi polskiego napastnika, a piłka wyszła na aut. Angielski sędzia nie dopatrzył się faulu, chociaż Robert Lewandowski przez chwilę zwijał się z bólu.
Lewandowski próbował rozchodzić uraz, ale po kilkunastu minutach pokazał Xaviemu Hernandezowi, że potrzebna będzie zmiana. Ostatecznie w 34. minucie został zmieniony przez Ferrana Torresa. To hiszpański napastnik strzelił gola na 1:0 dla FC Barcelony w doliczonym czasie pierwszej połowy. Ta bramka dała mistrzom Hiszpanii wygraną i trzy punkty.
Więcej takich informacji znajdziesz na Gazeta.pl
Na Twitterze wyliczono, że to 16 uraz w karierze Roberta Lewandowskiego. Najdłużej był niezdolny przez 23 dni, gdy przegapił siedem spotkań. W Barcelonie był raz kontuzjowany w poprzednim sezonie. Wtedy przez 12 dni przegapił dwa spotkania.
Na tę chwilę trudną ocenić, jakiego dokładnie urazu nabawił się Lewandowski. Na pewno musi ta sytuacja niepokoić Michała Probierza, który jutro (czwartek 5 października) miał ogłosić powołania na kolejne mecze reprezentacji Polski z Wyspami Owczymi (12 października) i Mołdawią (12 październikowe). Niewykluczone, że z powodu urazu na liście zabraknie napastnika FC Barcelony.