Robert Lewandowski zakończył swój udział w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów już w 34. minucie. Powodem tak szybkiej zmiany była kontuzja, której nabawił się po ostrym wślizgu Davida Carmo. Sędzia Anthony Taylor w ogóle nie ukarał za to gracza FC Porto.
Od razu po zejściu Lewandowskiego z boiska pojawiły się obawy, czy będzie gotowy na zgrupowanie reprezentacji Polski, które zaczyna się w poniedziałek. Dzień wcześniej FC Barcelona zagra w La Lidze z Granadą i też były wątpliwości, czy Polak będzie wtedy gotowy.
W środę wieczorem Javi Miguel, dziennikarz madryckiej gazety "AS", uspokajał, że Lewandowski będzie do dyspozycji Xaviego w ten weekend, choć inni nie mają takiej pewności, w tym sam trener.
- Lewandowski miał mocne stłuczenie. Zobaczymy, czy dojdzie do siebie do niedzieli - mówił na pomeczowej konferencji prasowej.
Zdaniem Alfredo Martineza z radia Onda Cero ostateczna decyzja o tym, czy Lewandowski zagra w weekend, ma należeć przede wszystkim do Polaka. Jeśli będzie odczuwał wystarczająco silny ból i dyskomfort, to Xavi będzie musiał postawić na inne warianty w ofensywie Barcelony.
"Robert Lewandowski może być gotów na niedzielny mecz, ale wszystko będzie zależeć od jego odczuć" - przyznał hiszpański dziennikarz.
Radio COPE informowało, że polski napastnik ma sporego siniaka na kostce, choć to nie jest do końca prawda, co doprecyzował Miguel. Owszem, ma stłuczenie, ale kości piszczelowej.
"Lewandowski dostał cios w piszczel, a nie kostkę" - oznajmił krótko na Twitterze.
Kataloński "Sport" podaje, że Lewandowski przejdzie w czwartek rano dodatkowe badania.
Po wygranej z FC Porto 1:0 FC Barcelona prowadzi w swojej grupie Ligi Mistrzów z kompletem sześciu punktów po dwóch meczach. Strzeliła sześć goli i nie straciła ani jednego. Przed "Blaugraną" w LM dwumecz z Szachtarem Donieck, który swoje domowe mecze w europejskich pucharach gra w Hamburgu.
Z kolei w La Lidze "Duma Katalonii" jest jedynym zespołem bez porażki, ale zajmuje pozycję wicelidera ze stratą jednego punktu do Realu Madryt. Jej najbliższy ligowy rywal, Granada, jest na przedostatnim miejscu w tabeli.