Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Piłkarz PSG grzmi ws. Ligi Mistrzów. "Nie rozumiem!"

- Nie rozumiem tego, że od innych wielkich zespołów nie wymaga się zdobycia Ligi Mistrzów, a od PSG tak - mówi pomocnik PSG Ander Herrera, który udzielił dużego wywiadu hiszpańskiemu dziennikowi Marca o nowej rzeczywistości w Paryżu po galaktycznym transferze Lionela Messiego.

Po sprowadzeniu na Parc des Princes Leo Messiego z FC Barcelony, a także kilku innych gwiazd światowej piłki - Gianluigiego Donnarummy, Sergio Ramosa, Achrafa Hakimiego czy Georginio Wijnalduma - Paris Saint-Germain nie ma już żadnego marginesu błędu. Piłkarze Mauricio Pochettino zdaniem wielu muszą nie tylko bez większego trudu odzyskać mistrzostwo Francji, ale też spełnić swój wielki europejski cel w postaci zwycięstwa w Lidze Mistrzów. 

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

"Wymaganie Ligi Mistrzów od PSG to przesada"

Z takim podejściem nie zgadza się pomocnik paryżan Ander Herrera, który przypomniał, że w poprzednich sezonach PSG potwierdziło swoją przynależność do ścisłej europejskiej czołówki, awansując w dwóch kolejnych latach do finału i półfinału najważniejszych klubowych rozgrywek w Europie. 

- Nie rozumiem tego, że od innych wielkich zespołów nie wymaga się zdobycia Ligi Mistrzów, a od PSG tak - narzekał Herrera w wywiadzie dla hiszpańskiej "Marki". - Myślę, że finał i półfinał w dwóch kolejnych sezonach to spory wyczyn dla tak młodego klubu. Nie rozumiem, dlaczego uważa się to za porażkę. Niesamowite, że nikt tego nie wymaga od Realu, Chelsea, Barcelony, City czy Juventusu, a dla nas Liga Mistrzów jest obowiązkiem. Moim zdaniem to przesada - dodał.

Leo Messi"L'Equipe" w końcu ujawnił zarobki Messiego. Kosmiczna umowa i bitcoiny

"Nie możemy ich prosić, aby biegali po 13 kilometrów w meczu"

Herrera odniósł się także do kwestii galaktycznych transferów PSG, m.in. Leo Messiego czy Sergio Ramosa, co szczególnie w Hiszpanii nie spotkało się z pozytywnym odbiorem. - Rozumiem, że w Hiszpanii są osoby, których boli fakt, że do PSG trafili kapitanowie Barcelony i Realu, ale taki jest futbol - przyznawał były piłkarz Manchesteru United, który opowiedział swoje pierwsze wrażenia ze wspólnych treningów i gry z wielkim tercetem Messi - Mbappe - Neymar.

- To normalne, że to oni mają robić różnice i wygrywać mecze, a my musimy być do ich usług, chociaż wiem, że oni będą zachowywać się jak wszyscy inni. Ale jeśli będziemy ich prosić, aby robili tę różnicę, nie możemy ich prosić o to, aby biegali po 13 kilometrów na mecz. To jest zadanie dla mnie, Wijnalduma, Gueye czy Paredesa, a nie dla nich - opowiadał Hiszpan.

A jak to wygląda na treningach? - Trudno sprawić, żeby w trakcie gry w dziadka na treningu poszli do środka, zwłaszcza Leo. Zaskoczyło mnie to, że Messi nie odpuszcza nawet w takich gierkach i wychodzi mu to znakomicie. W każdym klubie zasady "dziadka" są różne, a on chyba dotąd nie popełnił ani jednego błędu! Każdy czasem trafia do środka, ale on nigdy. Nic dziwnego, że jest numerem jeden od 15 lat - wyznał Herrera.

Arkadiusz MilikŚwietne wieści ws. Milika. Polak czekał na to prawie cztery miesiące!

"Mbappe? Wszystko rozstrzygnie się w tym sezonie"

Jak Ander Herrera scharakteryzowałby wielki tercet ofensywny PSG? - Kylian jest najlepszy, gdy ma trochę przestrzeni. Neymar imponuje fantazją, wyobraźnią i zagraniami, których nikt się nie spodziewa. Messi z kolei jest najlepszy we wszystkim pozostałym. W rozumieniu gry, kontrolowaniu tempa. Mógłby być najlepszym stoperem, najlepszym lewym obrońcą i praktycznie na każdej pozycji oprócz bramkarza - analizował.

Hiszpański pomocnik także nie kryje nadziei, że wymieniany Kylian Mbappe zostanie w Paryżu na dłużej. - Myślę, że wszystko będzie zależało od tego, co wydarzy się w tym roku. Jeśli poczuje się ważny, klub będzie miał więcej argumentów do tego, by go zatrzymać. My zrobimy wszystko, aby czuł się komfortowo, ale to jego osobista decyzja - zakończył Herrera.

W niedzielę tercet Messi - Neymar - Mbappe powinien się po raz pierwszy zaprezentować publiczności na Parc des Princes. O godzinie 20:45 PSG w hicie ligi francuskiej zmierzy się z Olympique Lyon, a cała trójka, nawet mimo kontuzji Mbappe w ostatnim meczu Ligi Mistrzów z Club Brugge (1:1), jest awizowana do gry od pierwszej minuty w tym spotkaniu. 

Więcej o: