Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Gerard Pique przejmująco skomentował kompromitację Barcelony w LM. "Mogę odejść jako pierwszy"

- Klub potrzebuje zmian i nie mówię tu o trenerze czy piłkarzach - powiedział niemal ze łzami w oczach Gerard Pique po kompromitującej porażce Barcelony w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (2:8).

FC Barcelona zupełnie posypała się w trakcie meczu z Bayernem Monachium - między 22. a 31. minutą straciła trzy gole i do przerwy przegrywała już 1:4. Cień nadziei swoim golem w 57. minucie dał Luis Suarez, ale już sześć minut później Joshua Kimmich podwyższył wynik spotkania na 5:1. A w końcówce znowu doszło do egzekucji - między 82. a 89. minutą Bayern strzelił trzy gole (za sprawą Roberta Lewandowskiego i dwóch trafień wypożyczonego z Barcelony Philippe Coutinho) i tak został ustalony wynik spotkania. 

Zobacz wideo Bartosz Kapustka w Legii. "Vuković potrafi odbudować piłkarzy"

Gerard Pique: Mogę odejść z Barcelony jako pierwszy

Załamany po tym spotkaniu był Gerard Pique, który nawołuje do rewolucji w klubie. - Potrzeba zmian i nie mówię tu o trenerze czy piłkarzach. Mogę odejść z Barcelony jako pierwszy, jeśli to będzie oznaczało wprowadzenie świeżej krwi. Wszyscy musimy myśleć o tym, co najlepsze dla Barcelony. To było okropne, to straszne uczucie. Wstyd to najlepsze słowo. Nie można tak grać w Lidze Mistrzów, a to się nie zdarzyło pierwszy czy drugi raz... To bardzo trudne, mam nadzieję, że ten wynik pomoże nam w taki czy inny sposób. Jesteśmy na dnie - powiedział zawodnik Barcelony. 

Dla "Dumy Katalonii" to było historyczne upokorzenie - po raz ostatni straciła osiem goli w jednym meczu w starciu z Sevillą w 1946 roku (0:8). Tym samym zakończył się dla niej najgorszy sezon od lat. Nie zdobyła mistrzostwa Hiszpanii (zajęła drugie miejsce za Realem Madryt), przegrała w półfinale Superpucharu Hiszpanii z Atletico Madryt (2:3) i odpadła w ćwierćfinale Pucharu Króla z Athletikiem (0:1).