W meczu 29. kolejki Ekstraklasy Widzew Łódź przegrał 1:2 z Radomiakiem Radom, to sprawiło, że Czerwono-Biało-Czerwoni - z dorobkiem 33 pkt - spadli na przedostatnie miejsce w lidze. Z kolei Radomiak ma tych "oczek" 37 i przesunął się na dziesiątą lokatę.
Do końca tego sezonu zostało już tylko pięć kolejek, więc widmo spadku zagląda Widzewowi w oczy coraz głębiej. Nic tego nie zwiastowało przed tym sezonem, gdyż klub wydał grube miliony euro na transfery. Mówi się, że taki Osman Bukari przeniósł się z MLS do Ekstraklasy za 5,5 mln euro. Przemysław Wiśniewski odszedł ze Spezii za ponad 3 mln euro. Za podobną cenę klub kupił Emila Kornviga z SK Brann.
Sytuacji klubu nie poprawiły transfery latem i zimą, czy zmiany trenerów. Aktualnie zespół prowadzi Aleksandar Vuković, który trafił do zespołu na początku marca 2026 roku. Zastąpił on Igora Jovicevicia, który prowadził drużynę od 15 października 2025 do 5 marca 2026. Przed nim w sześciu spotkaniach na ławce trenerskiej znalazł się Patryk Czubak (26 sierpnia 2025 - 15 października 2025).
Zobacz też: Wieczorny komunikat klubu Ekstraklasy. Ogłosili nazwisko nowego trenera
Na temat tego, co prezentuje Widzew, wypowiedział się Zbigniew Boniek, który w 1975 roku przeniósł się z Zawiszy Bydgoszcze do Widzewa, z którego wypłynął na szerokie wody i w 1982 roku trafił do Juventusu. - Widzew jest w takiej sytuacji, gdzie powinniśmy widzieć ducha walki, czy chęć. Jesteśmy przystawieni do muru - powiedział Boniek w programie "Prawda Futbolu" Romana Kołtonia (cyt. za meczyki.pl).
- Tego po tej ekipie nie widać. Ta drużyna gra tak sobie. Ja tam nie widzę determinacji i skur******wa. Zobaczyłbyś, jak oni tracili gole w Katowicach czy z Radomiakiem. Gdzie jest mentalność drużyny? - zakończył.
W niedzielę 26 kwietnia Widzew Łódź zmierzy się z Motorem Lublin. Początek tego spotkania o godz. 14:45.