Prezentacja nowych koszulek na sezon przez kluby piłkarskie to zawsze okazja do intensywnej dyskusji. Bywają oczywiście przypadki, gdy trykoty meczowe robią pozytywną furorę, a zdarza się też, że fani zbiorowo uznają je za kompletną porażkę. Niemniej zazwyczaj budzą one zróżnicowane emocje i dokładnie tak jest w przypadku nowych domowych strojów Legii Warszawa na sezony 2024/25 oraz 2025/26.
Stołeczny klub postanowił nie bawić się w wymyślanie koła na nowo i postawił na prostotę, tworzoną przez wszystkie barwy klubu, czyli biel, zieleń oraz czerwień. Rzecz jasna ze zdecydowaną dominacją białego. Takie podejście wywołało bardzo skrajne emocje u odbiorców. Na portalu X rozgorzała rozległa dyskusja, w której zachwyty oraz krytyka zdają się być rozłożone równomiernie.
Niektórym pomysł zachowania klasyki oraz prostoty bardzo się spodobał. "Mega! Nawiązanie do bardziej współczesnej historii klubu w nowoczesnym wydaniu", Super, że mimo tradycyjnej bieli, udało się wkomponować dwa pozostałe odcienie klubowe", "Wreszcie coś innego niż czerń i biel". To niektóre z tego typu komentarzy.
Nie brakuje jednak i tych, którzy wyraźnie kręcą nosem. Zarzucają oni koszulce przede wszystkim, że wygląda jak z katalogu. "Wygląda jak koszulka treningowa", "Dla mnie to nie jest poziom Legii i biorę pod uwagę też to, że bazujemy na katalogu Adidasa", "Poprzednia o dwie klasy lepsza".
Niemniej fanem nowego stroju jest choćby były zawodnik MMA oraz wierny kibic Legii Warszawa Łukasz Jurkowski. "Ale sztosy" - napisał "Juras". Filip Modrzejewski ze Sport.pl również wyraził zadowolenie, nazywając koszulkę "jedną z lepszych w ostatnim czasie". Z kolei Radosław Laudański w Weszło nazwał ją po prostu średnią.