Hajto przejechał się po nowym trenerze Legii. Zero litości

Były reprezentant Polski - Tomasz Hajto - w bardzo ostrych słowach wypowiedział się na temat nowego trenera Legii - Goncalo Feio. - Na dzisiaj to dla mnie on był nigdzie, żeby się wypowiadać, co jest profesjonalizmem. (...) Nie róbmy narracji, że do Legii przyszedł nadfachowiec, który wszystko ogarnie, bo tak naprawdę przyszedł tylko uczeń - wypalił Hajto w programie "Cafe Futbol" na antenie Polsatu Sport.

W sobotę Goncalo Feio zadebiutował w roli pierwszego trenera w ekstraklasie. Prowadzona przez Portugalczyka Legia Warszawa zremisowała z Rakowem Częstochowa 1:1. Dla Feio był to powrót do Częstochowy, gdzie pracował 2,5 roku jako asystent Marka Papszuna.

Zobacz wideo Szok w Legii Warszawa! "Goncalo Feio musi zdać sobie sprawę"

Wcześniej Portugalczyk pracował też w akademii Legii, w której był też analitykiem pierwszej drużyny. Feio był również asystentem Kiko Ramireza w Wiśle Kraków, aż w końcu przejął drugoligowy Motor Lublin. Trener wprowadził drużynę do pierwszej ligi i niespodziewanie złożył rezygnację w marcu.

Feio dał się poznać nie tylko jako dobry trener, ale też trudny człowiek. Niemal wszędzie, gdzie pracował, wdawał się w konflikty, które stawały się bardzo medialne. W programie "Cafe Futbol" do decyzji Legii Warszawa, która zatrudniła Feio w miejsce zwolnionego Kosty Runjaicia odniósł się były reprezentant Polski - Tomasz Hajto.

- Feio to ja znam tylko z tego, co on zrobił poza boiskiem. Ja nikomu nie zamykam drzwi, każdy ma prawo dostać drugą szansę. Jak ktoś chce, niech go zatrudnia. Z całym szacunkiem, ale ja go znam tylko z tego, co się działo poza boiskiem: perypetie rodzinne w Lublinie, kłótnie i bicie tackami, wyzywanie rzeczniczki prasowej, pobicie się i oplucie w Rakowie, w Wiśle Kraków bójka z ochroną. Ja go znam z tego - zaczął Hajto.

- Gdzieś w tej swojej narracji sprzedał, że jest wielkim profesjonalistą. Nie wiem, po czym to wnioskować, bo na dzisiaj jedyny klub, w którym ten 34-latek, obcokrajowiec, pracował jako pierwszy trener, to był Motor Lublin. To są 24 mecze w pierwszej lidze - dodał.

Zdaniem Hajty w Polsce są inni trenerzy, którzy bardziej niż Feio zasłużyli na szansę w Legii. - Ja mogę powiedzieć o Kamilu Kieresiu, który był w pięciu klubach i zrobił cztery awanse. Jeden zrobił w siedmiomilowych butach kota z szóstego miejsca w drugiej lidze i z szóstego miejsca w pierwszej lidze od razu do ekstraklasy. Mogę powiedzieć, że chłop zasłużył na szansę w Legii, bo w różnych ciężkich warunkach wywalczył cztery awanse - powiedział Hajto.

Im dłużej trwała wypowiedź byłego reprezentanta kraju, tym ostrzej wypowiadał się o nowym szkoleniowcu Legii. - Dzisiaj Feio sprzedał w naszym kraju narrację, że jest mega fachowcem, że jest mega profesjonalny, bo się z kimś kłóci, bo nie ma argumentu, żeby przekonać do swojej wizji. To jest mój odbiór jako Polaka. Ja sobie życzę, żeby on był bardziej powściągliwy w swoich wypowiedziach. Żeby nie uczył nas, Polaków, co mamy robić i co jest profesjonalizmem. Bo na dzisiaj to dla mnie on był nigdzie, żeby się wypowiadać, co jest profesjonalizmem - powiedział Hajto.

Hajto ostro o Feio

- On nawet nie trenował z trenerami z TOP 100 w Europie, tylko gdzieś był i nawet nie do końca wiem, gdzie i co robił oprócz tego Lublina. Ja bym prosił, żebyśmy się nie jarali. I jeszcze jak ktoś się wypowiada, że on jest najlepszy taktycznie... Po czym my to wnioskujemy? Po jego gadaniu? - dodał.

- Dostał szansę w Legii. Życzę i jemu, i Jackowi Zielińskiemu, żeby jego decyzja okazała się rewelacyjna i żeby on sobie w Legii dał radę. Tylko my to jak zaszufladkujemy kogoś, że jest słabym trenerem, to jest słaby. Jak inny jest poukładany z menadżerami i co chwila wypływa w innym klubie w Polsce, to jest super. Jeden zasługuje, by go trzymać w klubie po sześciu porażkach, bo tak miał chyba Runjaić na początku w Pogoni, inny na to nie zasługuje - kontynuował.

- Nie oceniamy racjonalnie. Uważam, że w Polsce jest wielu trenerów, którzy swoją pracą zasłużyli na to, żeby poprowadzić Legię. Nie róbmy narracji, że do Legii przyszedł nadfachowiec, który wszystko ogarnie, bo tak naprawdę przyszedł tylko uczeń - podsumowal Feio.

Po 28 kolejkach Legia zajmuje szóste miejsce w lidze z 46 punktami. Warszawiacy mają ich tyle samo, co Raków Częstochowa oraz tracą punkt do Pogoni Szczecin, dwa do Lecha Poznań, cztery do Śląska Wrocław i sześć do Jagiellonii Białystok. W niedzielę zespół Feio podejmie Śląsk.

Jak oceniasz zatrudnienie Goncalo Feio w Legii?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.