Reprezentant Rosji mówi dość! Te słowa nie spodobają się Putinowi

Takie słowa z ust Rosjanina to rzadkość. 20-letni reprezentant Rosji - Arsen Zacharian - zaapelował o koniec wojny w Ukrainie. - Pragnę pokoju i tego, żeby każdy żył normalnie i szczęśliwie - powiedział zawodnik, za którego latem Real Sociedad zapłacił ponad 10 mln euro.

Już ponad dwa lata trwa wojna w Ukrainie rozpoczęta przez Rosję i jej prezydenta Władimira Putina. Agresja wobec innego kraju spowodowała, że na Rosjan nałożono szereg sankcji. Ale nie tylko politycznych czy gospodarczych, ale też sportowych.

Zobacz wideo Feio mówi o konfliktach z sędziami. "To są konkrety"

Od grudnia wiadomo, że sportowcy z tego kraju, którzy przyjadą na igrzyska olimpijskie do Paryża, wystartują na nich w neutralnym statusie. Rosjanie zostali też ukarani przez FIFA i UEFA. W marcu 2022 r. tamtejsza kadra piłkarska nie została dopuszczona do baraży o awans na mundial w Katarze, a potem też do kwalifikacji do Euro 2024.

W ciągu ostatnich dwóch lat Rosjanie grali tylko nieoficjalne mecze towarzyskie. W 2022 r. jej rywalem były Kirgistan (2:1), Tadżykistan (0:0) oraz Uzbekistan (0:0). W poprzednim roku Rosja zagrała z Iranem (1:1), Irakiem (2:0), Katarem (1:1), Kamerunem (1:0), Kenią (2:2) oraz Kubą (8:0).

W marcu, za zgodą FIFA, Rosjanie zagrali towarzyskie spotkanie z silniejszym rywalem, rozbijając u siebie Serbię aż 4:0. I chociaż to spotkanie było zastanawiającym ruchem ze strony FIFA, to na razie nie zanosi się na to, by Rosjanie zostali dopuszczeni do rozgrywek.

Pewnie stanie się to dopiero wtedy, gdy skończy się wojna w Ukrainie. I właśnie o to zaapelował reprezentant Rosji i zawodnik Realu Sociedad - Arsen Zacharian. - To bardzo trudna sytuacja, ale niestety nic nie mogę zrobić. Dlatego skupiam się na tym, na co mam wpływ. Chcę grać w piłkę i w ten sposób dawać przykład - powiedział Rosjanin.

"Chciałbym, żeby wojna już się skończyła"

- Chciałbym, żeby ta wojna już się skończyła. Pragnę pokoju i tego, żeby każdy żył normalnie i szczęśliwie. Ja na szczęście nie mam problemów z armią. Studiuję, chcę zostać menedżerem sportowym, dzięki czemu jestem zwolniony ze służby - dodał.

- Mam nadzieję, że po zakończeniu wojny rosyjscy piłkarze będą mogli łatwiej wyjeżdżać za granicę i się rozwijać. Wszystko jest możliwe, a mamy jakościowych zawodników. Uważam, że Konstantin Tiukawin, z którym grałem w Dinamie Moskwa dałby radę w lidze hiszpańskiej. Wierzę, że niedługo wrócimy do normalności - podsumował Zacharian.

20-latek jest wychowankiem Kryli Sowietow Samara. W 2020 r. trafił do Dinama Moskwa, które latem zeszłego roku sprzedało go do Realu Sociedad za 13 mln euro oraz bonusy. A jeszcze w 2022 r. Zacharian był o krok od transferu do Chelsea, jednak ten nie wypalił na ostatniej prostej. Poźniej Rosjanin był łączony z  Lazio, Feyenoordem, Genoą, PSV Eindhoven czy Ajaksem.

Ośmiokrotny reprezentant Rosji rozegrał w tym sezonie 32 mecze, w których zdobył jedną bramkę i miał dwie asysty.

Czy FIFA powinna dopuścić Rosję do kwalifikacji MŚ w 2026 r.?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.