Koszmar. Nad polskim klubem wisi fatum. "Potwierdziło się najgorsze"

Fatalnie wygląda obecna sytuacja Korony Kielce. Nie dość, że zaliczyła bolesny spadek w tabeli, to trener Kamil Kuzera ma ogromne problemy kadrowe i za każdym razem musi dosłownie "lepić" podstawowy skład. Choć mogło się wydawać, że nic gorszego, niż kontuzja Nono w najbliższym czasie się nie przydarzy, to okazało się inaczej. Korona przekazała właśnie koszmarne wieści.

Kiedy Korona Kielce pokonała w pierwszej kolejce rundy wiosennej ŁKS Łódź (2:1), kibice mogli mieć nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z ubiegłego sezonu, gdy do ostatniego meczu nie była pewna utrzymania. Bardzo szybko zostali sprowadzeni na ziemię, ponieważ w siedmiu kolejnych starciach drużyna nie wygrała i zdobyła tylko trzy punkty. Jak się okazuje, to nie koniec fatalnych wieści dla trenera Kamila Kuzery, który musi sobie radzić z prawdziwą plagą kontuzji.

Zobacz wideo Bartłomiej Bołądź po wygranej w Lublinie: Nastawiamy się na drugie bardzo ciężkie spotkanie

Nad Koroną Kielce wisi prawdziwe fatum. "Potwierdziło się najgorsze"

Pod koniec marca informowaliśmy, że pomocnik Nono zerwał więzadła krzyżowe. "Doznał urazu podczas małej gierki. Bez kontaktu z rywalem. Została mu noga, lekko ugrzęzła, dociążył i stało się" - pisał dziennikarz Damian Wysocki. Urazów jest jednak dużo więcej, a kibice nie mają wątpliwości, że to wina trenera przygotowania motorycznego. "To jest po prostu dramat" - przekazali w sieci

Podczas piątkowego starcia z Wartą Poznań (0:1) przedwcześnie boisko opuścił za to obrońca Marcus Godinho, którego w 15. minucie zastąpił go nowy nabytek Norweg Fredrik Krogstad. Korona podała w niedzielę oficjalny komunikat w tej sprawie. "Przeszedł już szczegółowe badania i niestety potwierdziło się najgorsze. Marcus zerwał więzadło przednie w lewym stawie kolanowym. W najbliższych dniach czeka go operacja, po której rozpocznie swoją walkę o powrót na boisko" - czytamy na klubowym profilu.

Tym samym 26-latek dołączył do grona kontuzjowanych graczy. Poza nim trener Kamil Kuzera nie może wciąż skorzystać z Kyryło Petrowa czy Miłosza Strzebońskiego. Na dodatek w spotkaniu ze Stalą Mielec (1:0) urazu doznał kapitan Miłosz Trojak, który opuścił mecz z Wartą i nie wiadomo, jaka jest aktualnie jego sytuacja. Szkoleniowiec ma jednak drobne powody do optymizmu, gdyż po absencji za kartki do gry wracają Bartosz Kwiecień, Jacek Podgórski oraz Yoav Hofmayster.

Korona zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli ekstraklasy z dorobkiem 27 pkt. Po sobotnim zwycięstwie Puszczy Niepołomice z Lechem Poznań (2:1) spadła do strefy spadkowej i ma do niej punkt straty. Następny mecz rozegra w piątek 19 kwietnia, kiedy zmierzy się u siebie z Radomiakiem Radom.

Czy Korona Kielce utrzyma się w ekstraklasie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.