Magik Messi znów zaczarował. Ale jak?! Szczęka opada [WIDEO]

Pod koniec lutego rozpoczął się nowy sezon MLS. Po amerykańskich boiskach od dziewięciu miesięcy biega Lionel Messi, który jest największą gwiazdą ligi. W ostatnim meczu przeciwko Sporting Kansas City Argentyńczyk popisał się kapitalnym uderzeniem. Ostatecznie Inter Miami zwyciężył na wyjeździe 3:2, a na listę strzelców oprócz Messiego wpisał się również Luis Suarez.

W wieku 35 lat na schyłek kariery Lionel Messi przeniósł się do Interu Miami. W pierwszym sezonie zdobył z amerykańskim klubem trofeum Leagues Cup, a w obecnym jego zespół marzy o mistrzowie MLS. W realizacji tego zadania oprócz samego Argentyńczyka pomóc mogą jego koledzy z dawnego składu FC Barcelony: Jordi Alba, Sergio Busquets i Luis Suarez. W ostatnim meczu to jednak bramka ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki skradła show.

Zobacz wideo Michał Probierz odpowiada na głośny tekst Sport.pl. Mocna polemika. "Dobrze, że się prześlizgnęliśmy"

Co za gol Messiego w MLS! Przymierzył z dystansu

Wyjazdowe spotkanie Interu Miami z Sporting Kansas City zostało rozegrane w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu. Gospodarze objęli prowadzenie już w 6. minucie, jednak ich radość nie trwała zbyt długo. Kilkanaście minut później Messi posłał fenomenalne podanie prostopadłe do Diego Gomeza, który bez przyjęcia pokonał bramkarza rywali. "Wizja Messiego. Wykończenie Gomeza" - skwitował profil MLS na X.

Pierwsza połowa zakończyła się remisem. Po przerwie w 51. minucie sam Argentyńczyk wpisał się na listę strzelców. Najpierw przyjął piłkę w okolicach 30. metra od bramki, potem przygotował ją do strzału, a na koniec huknął prosto pod poprzeczkę. Bezradny bramkarz gospodarzy nie ukrywał swojej wściekłości.

Siedem minut później zespół Sporting Kansas City kolejny raz objął prowadzenie po golu autorstwa Erika Thommy'ego. Remis 2:2 utrzymywał się do 71. minuty. Wtedy to świetne podanie od wspomnianego Diego Gomeza otrzymał Luis Suarez. Urugwajczykowi zostało jedynie wpakować futbolówkę do pustej bramki. Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Interu Miami 3:2.

Na ten moment klub Davida Beckhama, w którym królują dawne gwiazdy Barcelony, jest liderem wschodniej konferencji MLS z 15. punktami na koncie. W kolejnym meczu zespół z Miami zmierzy się z Nashville SC. Za to dla Lionel Messi rozegrał już w tym sezonie osiem meczów, zdobywając łącznie siedem goli i cztery asysty.

Czy Messi zostanie królem strzelców w tym sezonie MLS?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.