Fatalne informacje dla Legii. Gwiazda wypada na dłużej. To przyspieszy transfer?

Niepokojące informacje napływają z Warszawy. Jedną z gwiazd Legii, Carlitosa, czeka kilka tygodni przerwy od grania z powodu złamania ręki w spotkaniu z Koroną Kielce.

Niedzielna wygrana warszawskiej Legii z Koroną Kielce na stadionie przy ul. Łazienkowskiej kosztowała podopiecznych Kosty Runjaica więcej niż można było się spodziewać. Wiceliderzy Ekstraklasy, mimo prowadzenia 3:0 po 47 minutach gry, do samego końca musieli drżeć o korzystny wynik, pozwalając rywalom strzelić dwa gole. Jak się okazuje, kolejnym zmartwieniem Legii jest kontuzja jednej z gwiazd, Carlitosa, który walkę na nierównej murawie przypłacił złamaniem ręki.

Zobacz wideo Santos: Polska należy do czołówki światowej. Ma wspaniałych piłkarzy

Chciał się przełamać, a nie połamać

Druga przygoda 32-letniego napastnika w Legii Warszawa nie wygląda najlepiej. Po dołączeniu do stołecznego klubu w sierpniu 2022 roku Carlitos zagrał w piętnastu oficjalnych spotkaniach, strzelając trzy gole i notując cztery asysty. Hiszpan nie trafił jednak do siatki rywali od pucharowego meczu z Termalicą Bruk-Bet Niecieczą, który odbył się 30 sierpnia.

Początek rundy jesiennej miał być dla doświadczonego snajpera najlepszą okazją do przełamania się. Już w sparingach, były zawodnik m.in. Wisły Kraków, prezentował się bardzo przyzwoicie, m.in. strzelając dwie bramki Magdeburgowi. Niestety teraz czeka go kilka tygodni przerwy ze względu na złamanie ręki w meczu z Koroną Kielce.

Finalizacja transferu

W związku z utratą niebezpiecznego napastnika przed ważnymi meczami przeciwko m.in. Cracovii i rewelacji tegorocznych rozgrywek, Widzewowi, coraz bardziej prawdopodobne wydaje się szybkie sfinalizowanie transferu, o jakim mówi się od kilkunastu dni. Mowa o powrocie do Legii Tomasa Pekharta, który w listopadzie rozstał się z tureckim Gaziantep.

Według doniesień medialnych doświadczony Czech jest już o krok od powrotu na stadion przy ul. Łazienkowskiej. Rosły napastnik miał oglądać niedzielny mecz z Koroną z wysokości trybun, a podpisanie przez niego kontraktu z wiceliderem Ekstraklasy jest tylko kwestią czasu. Niewykluczone, że kontuzja Carlitosa tylko przyspieszy proces sprowadzenia 33-letniego piłkarza.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.