Aj, centymetry! Najlepsza akcja meczu Termaliki z Legią Warszawa [WIDEO]

O meczu Bruk-Betu Termaliki Nieciecza z Legią Warszawa najlepiej świadczy fakt, że najlepszą akcję przeprowadzono w przerwie meczu. Niestety, ona również była nieudana, jak cała reszta spotkania.

Mało kto przed sezonem by uwierzył, że mecz Bruk-Betu Termaliki Nieciecza z Legią Warszawa będzie spotkaniem na samym dnie ekstraklasy. Spotkały się ze sobą dwie ostatnie drużyny w tabeli. I obie niestety udowodniły, że zasługują na te pozycje. W pierwszej części spotkania nie oglądaliśmy ciekawych akcji (padł tylko jeden celny strzał). Ciekawiej było w przerwie.

Zobacz wideo "Jestem przekonany, że Vuković posprząta bałagan w Legii"

Bramkarz bohaterem w meczu z ostatnią drużyną tabeli. Legia urządza się na dnieBramkarz bohaterem w meczu z ostatnią drużyną tabeli. Legia urządza się na dnie

Najciekawsza akcja meczu Bruk-Betu z Legią miała miejsce w przerwie

Tradycyjnie piłkarze stanęli do wywiadów przed kamerami Canal+Sport. Patryk Sokołowski rozmawiał z Mają Strzelczyk. Cokolwiek powiedział piłkarz Legii, żaden z widzów raczej nie zdołał się na tym skupić. Wszystko przez rękę, która wysunęła się z góry ekranu. Wszystko wskazuje na to, że ktoś wspiął się na tył ścianki, na tle której przeprowadzano wywiad i próbował… zdjąć czapkę z głowy reporterki Canal+Sport. Tajemnicza ręka pojawiła się w kadrze dwukrotnie. "Apel do kibiców... zostawcie czapkę Mai Strzelczyk!" – napisano na koncie twitterowym Canal+Sport.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Pojawiły się prześmiewcze komentarze, że była to najlepsza akcja meczu. Niestety, trudno się z tym nie zgodzić. W drugiej połowie też nie działo się wiele. Goręcej zrobiło się tylko w 74. minucie, kiedy wprowadzony z ławki Rafael Lopes został wyrzucony z boiska po obejrzeniu dwóch żółtych kartek. Od tego momentu to gospodarze częściej atakowali, raz Legię uratował Cezary Miszta. Poza tym nie było na co patrzeć. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. A na domiar złego obie drużyny spotkają się jeszcze raz w zaległym meczu.

Legia Warszawa remisuje z Bruk-Bet Termalicą"Coście uczynili z tym klubem". Fala krytyki po kolejnym fatalnym meczu Legii

"Dno dna - tak najkrócej można podsumować mecz przedostatniej w tabeli Legii Warszawa z ostatnią Termaliką (0:0). Mistrzowie Polski w meczu z ostatnią drużyną w tabeli mieli 38 proc. posiadania piłki i bramkarza za bohatera. Spadek staje się coraz bardziej realny. I chyba nic nie podkreśla tego bardziej niż słowa Aleksandra Vukovicia, że trzeba szanować ten punkt" – pisze na Sport.pl Dawid Szymczak.

Więcej o: