Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Oficjalnie: Kolejny kandydat na prezesa PZPN! "Tak, odchodzę"

Cezary Kulesza, choć w kuluarach mówiło się o tym od dawna, dopiero w piątek oficjalnie potwierdził, że 18 sierpnia wystartuje w wyborach na nowego prezesa PZPN. - Nadszedł czas, by zrobić krok w przód - mówi w rozmowie z TVP Sport.

- Znam polski futbol i jego problemy od podszewki: od samego dołu, aż po jego szczyty - mówi Cezary Kulesza, który w rozmowie z TVP Sport potwierdził, że będzie kontrkandydatem dla Marka Koźmińskiego w walce o fotel prezesa PZPN. - Nadszedł czas, by zrobić krok w przód. Dlatego tak: odchodzę z klubu. Rezygnuję z Jagiellonii Białystok, startuję w wyborach. Każdy liczy szable, poprzeczka jest zawieszona wysoko, ale wciąż są w polskiej piłce kwestie do poprawy - dodaje Kulesza.

Zobacz wideo "Świerczok przeskoczył w hierarchii napastników Świderskiego i Kownackiego""Świerczok przeskoczył w hierarchii napastników Świderskiego i Kownackiego"

Zbigniew Boniek na konferencji w OpalenicyBoniek wywołał temat zegarka. Dziennikarze sprawdzili cenę. "Onieśmiela"

Te rzeczy do poprawy, jak mówi Kulesza, to przede wszystkim kwestia szkolenia młodzieży. - Ono jest najważniejsze i wciąż jest duża płaszczyzna do poprawy i zagospodarowania przez związek. Trenerzy cały czas się edukują, ale warto pomyśleć nad stworzeniem dedykowanej szkoły dla trenerów chcących poświęcić się pracy z juniorami. Nie możemy zaniedbywać tego tematu. Jeśli za młodych graczy będą odpowiadać dobrze wykształceni opiekunowie, to może się to przełożyć na wyższą jakość adeptów szkółek. To wszystko ma potem znaczenie, bo mocniejsze będą stawały się reprezentacje kraju we wszystkich kolejnych rocznikach. To nie jest temat, który poprawimy w miesiąc, ale sukcesywna praca w następnych latach może przynieść korzyści - tłumaczy Kulesza i dodaje, że w sprawie szkolenia chciałby też zacieśnić współpracę z wojewódzkimi związkami.

Nie chcą stracić kolejnych miliardów, dogadują się z rządem. Nie chcą stracić kolejnych miliardów, dogadują się z rządem. "Cały czas się boimy"

Kto będzie nowym prezesem PZPN? Baronowie mają największą władzę

Paweł Wojtala, Radosław Michalski, Bogusław Leśnodorski. Również te nazwiska wymienia lub w ostatnich miesiącach wymieniało się w kontekście nowego prezesa PZPN, który latem ma zastąpić na tym stanowisku Zbigniewa Bońka odchodzącego po dwóch kadencjach (na więcej nie pozwala statut związku). Problem w tym, że oficjalnie zdeklarowali się tylko Koźmiński (w zeszłym roku) i teraz Kulesza. - Nie wiemy tego, czy nie pojawi się ktoś w ostatniej chwili - mówi ten drugi.

Szanse na to są jednak niewielkie, bo taki kandydat musiałby zdobyć odpowiednią liczbę rekomendacji, a czasu na to zostało niewiele, bo wybory nowego prezesa PZPN zaplanowano na 18 sierpnia. Dokona go przede wszystkim 16 związków wojewódzkich. Tzw. baronowie, którzy mają 60 ze 118 głosów, czyli dokładnie tyle, ile jest potrzebne do wygrania wyborów (zakładając, że wszyscy delegaci stawią się na zjeździe). Reszta należy do klubów ekstraklasy (32 głosy, każdy klub po dwa), pierwszej ligi (18 głosów), do stowarzyszenia trenerów (trzy głosy), kobiecego futbolu i futsalu (po dwa) oraz do stowarzyszenia sędziów (jeden głos).

Zobacz wideo